Czy Adele splagiatowała utwór Toma Waitsa? Tak twierdzą jego fani

Twittera zalała fala komentarzy, w których użytkownicy sugerują, że nowy przebój Adele "Hello" jest niebezpiecznie podobny do utworu Toma Waitsa "Martha".

Adele (tutaj w teledysku "Hello") za mocno zainspirowała się Tomem Waitsem?

Utwór Adele ukazał się 22 października 2015 roku i promuje płytę "25", która ukaże się 20 listopada. Singel mimo iż w sieci jest dopiero krótki czas, już zaczął bić wszelakie rekordy.

Reklama

Natomiast kompozycja tekściarza i muzyka znalazła się na płycie "Closing Times" z 1973 roku. W piosence "Martha" Tom Waits dzwoni do swojej kobiety i wyznaje jej, że wciąż ją kocha. Adele pyta się natomiast anonimowej osoby, czy jest jeszcze chętna na spotkanie.

Fani Toma Waitsa natychmiast zaczęli się zastanawiać, czy nie ma tutaj za dużego podobieństwa:

"Nowa piosenka Adele to totalnie utwór 'Martha' Toma Waitsa"

"Właśnie zorientowałem się, że 'Hello' Adele to kopia 'Marthy' Toma Waitsa"

"Czy ktoś podejrzewał, że Adele słucha Toma Waitsa. Nowy utwór to 'Martha' śpiewana przez kobietę. Powinna zmienić tytuł piosenki na 'Martin'"

Zastanawiający jest również początek obu utworów:

"Hello, it's me / I was wondering if after all these years you'd like to meet / To go over everything / They say that time's supposed to heal ya, but I ain't done much healing."

Zobacz teledysk Hello:

Sprawdź tekst “Hello" w serwisie Tekściory.pl

"Hello, hello there, is this Martha? This is old Tom Frost/ And I am calling long distance, don't worry 'bout the cost / 'Cause it's been forty years or more, now Martha please recall / Meet me out for coffee, where we'll talk about it all."

Posłuchaj utworu "Martha":

Sprawdź tekst “Martha" w serwisie Tekściory.pl

Oczywiście istnieje też kilka różnic. Adele nie precyzuje dokładnie do kogo adresuje utwór, natomiast Tom Waits jasno określa o kogo mu chodzi.

Ciekawy jest fakt, że w wywiadzie dla "Entertainment Weekly" Greg Kurstin, który współpracuje z Adele przy nowej płycie, stwierdził, że Waits był dla niego sporą inspiracją.

"Adele nie chciała stworzyć zwykłej popowej piosenki. Rozmawialiśmy o Tomie Waitsie i innych twórcach, którzy potrafią opowiadać historie. Przyświecała więc nam idea, aby zrobić coś szczerego, co opowiadałoby o jej obecnej sytuacji" - stwierdził Kurstin.

Ostatecznie jednak trudno uznać, że wokalistka skopiowała jeden do jednego utwór muzyka. Bardziej można mówić o twórczych inspiracjach. Jeżeli wokaliści pop mają za autorytetów takich artystów jak Tom Waits, to trzeba tylko przyklasnąć, a nie doszukiwać się kolejnych plagiatów.

Dowiedz się więcej na temat: Adele | Tom Waits

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje