Reklama

Courtney Love: Przerwa w odwyku

Courtney Love najwyraźniej źle się czuje w zimnych murach kliniki odwykowej w Malibu. Kilkanaście dni po tym, jak dobrowolnie zgłosiła się tam na kurację, widziano ją w kilku klubach Los Angeles, gdzie bawiła się beztrosko przez całą noc.

Świadkowie widzieli Love najpierw w lokalu o nazwie "Tangiers", gdzie koncert grał akurat młody i obiecujący lokalny zespół Hard Place.

Reklama

Później wokalistka pojawiła się w klubie "Derby" i spontanicznie dołączyła do występującej tam grupy Let's Go Sailing, namawiając muzyków do zagrania tej samej piosenki trzy razy z rzędu. Spod lokalu odjechała białą furgonetką, wychylając się przez okno i krzycząc: "Jeszcze tu wrócę!".

Nie wiadomo, czy Courtney podczas jej rozrywkowej wycieczki towarzyszyła osoba pilnująca, aby wokalistka nie sięgnęła po substancje, które przysporzyły jej ostatnio sporo kłopotów.

Love oczekuje na proces w sprawie nielegalnego posiadania narkotyków i zdemolowania domu swego menedżera. Niedawno straciła też prawo do opieki nad swą jedyną córką, Frances Bean.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Tam | przerwa | Courtney Love | Love

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje