Reklama

Courtney Love: Nie planuję umierać!

Courtney Love gwałtownie zaprzeczyła niedawnym doniesieniom mediów, jakoby pozostało jej zaledwie kilka dni życia. Kontrowersyjna artystka jest, według własnych słów, okazem zdrowia fizycznego i psychicznego. Stwierdziła również, że uporała się z narkotykowym nałogiem.

Prywatne życie ekscentrycznej piosenkarki i aktorki, której grozi kara więzienia za posiadanie narkotyków, stało się w ostatnich miesiącach łakomym kąskiem dla plotkarskiej prasy. Szereg ekscesów, jakich dopuściła się wdowa po legendarnym Kurcie Cobainie, zmniejszyło jej szanse na zwycięstwo w procesie.

Reklama

"W magazynie People napisali, że ktoś z moich przyjaciół powiedział, że mam przed sobą jeszcze tydzień życia. Tymczasem jestem zdrowa jak koń, dożyję 140 lat. Nie biorę narkotyków, wiedzą to wszyscy, którzy mnie znają. W związku z tym próbuje się ze mnie zrobić wariatkę, która umrze przed upływem tygodnia" - mówiła rozwścieczona Courtney Love.

Ciekawskie media nie podarowały również małej Frances Bean, córce Love ze związku z Cobainem. Wkrótce światło dzienne ujrzy bowiem treść pełnego uczuć listu małej Frances Bean, który 11-letnia dziewczynka napisała do swojej matki.

"Opublikują go w przyszłym tygodniu. To zasługa kolejnego przyjaciela, który poszedł do mediów. To potworne. To są jej prywatne sprawy, ona nie prosiła się, by zostać sławną osobistością. Być może chciałaby zostać słynną hodowczynią koni, ale nikim więcej" - złościła się Love.

"Ten człowiek napisał o niej, a sam nie ma własnych dzieci. Zapytałam go: Czemu mi to zrobiłeś? Czemu wygadujesz te wszystkie bzdury, skoro to nieprawda? A on mi na to: Wygląda na to, że twoja córka cię lubi! Pewnie, że mnie lubi! Lubi mnie bardziej, niż kogokolwiek. Właściwie to nie lubi nikogo innego" - dodała Love.

Niepokorna artystka wyznała, iż wolałaby, żeby prasa przestała zajmować się jej stosunkami z córką.

"Kiedy na progu mojego domu bez powodu staje pracownik opieki społecznej, to zrozumiałe, że dostaję szału. Mówię wtedy coś w tym stylu: Fajki do cracku trzymam koło noży kuchennych. A oni biorą to na poważnie!" - stwierdziła gwiazda.

Kilka dni temu Courtney Love, której nowa płyta, "America's Sweetheart", zbiera mieszane recenzje po obu stronach Atlantyku, została po raz kolejny aresztowana przez policję za rzekome wywołanie awantury w jednym z nowojorskich klubów nocnych.

WENN

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: artystka | życia | prywatne | Nie | Courtney Love | Love

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje