Reklama

Courtney Love: Kłopotów ciąg dalszy

Courtney Love została oskarżona o dwa przestępstwa związane z posiadaniem narkotyków. Grożą jej za to prawie cztery lata więzienia. Wokalistka wciąż nie ustaje w wysiłkach zmierzających do odzyskania opieki nad 11-letnią córką Frances Bean.

Courtney oddała się w ręce policji z Beverly Hills we wtorek, 28 października, po południu. Wcześniej funkcjonariusze sporządzili raport, z którego wynika, że feralnego 2 października, kiedy wokalistka zdemolowała dom swojego menedżera, miała ona przy sobie środki przeciwbólowe o nazwach Vicodin i OxyCodin, zwane popularnie "wieśniacką heroiną".

Reklama

Za ich posiadanie grożą jej trzy lata i osiem miesięcy więzienia. Sąd może jednak zdecydować, że Love nie pójdzie za kratki, a jedynie uda się na obowiązkową kurację odwykową.

Prawnicy wokalistki starają się zbagatelizować całą sprawę.

"To były dosłownie trzy pigułki. Ona dała je tej nocy policjantom bez wahania, bo była pewna, że kupiła je na receptę" - mówi adwokat William Genego.

Osobnym zarzutem, jaki ciąży nad Courtney, jest próba włamania do domu menedżera, od której zaczął się feralny wieczór dla byłej żony Kurta Cobaina.

Jedną z konsekwencji jej ówczesnego zachowania jest utrata kontroli nad córką, będącą owocem małżeństwa z byłym liderem grupy Nirvana. Dziecko zostało oddane pod opiekę babci, jednak Love zapowiada, że będzie walczyć o jego odzyskanie.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: kara więzienia | wokalistka | NAD | Frances Bean | Courtney Love | Love

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje