Reklama

Courtney Love: "Jestem niewinna"

Courtney Love nie przyznaje się do stawianych jej zarzutów nielegalnego posiadania narkotyków. Wokalistka stanęła przed sądem za próbę włamania do domu swego menedżera pod koniec października. Krótko potem policjanci znaleźli przy niej podejrzane substancje.

Pierwsza rozprawa przeciwko byłej żonie Kurta Cobaina odbyła się w środę, 12 listopada. Love odpowiadała za nielegalne posiadanie leków przeciwbólowych, które mogą być jednak przepisywane na receptę.

Reklama

Wokalistka przyszła do sądu z psem w jednej i bukietem kwiatów w drugiej ręce. Nie przyznała się do stawianych jej zarzutów, zaś same oskarżenia nazwała "niedorozwiniętymi".

Jeszcze zanim weszła na salę rozpraw, udzieliła kilku wypowiedzi, które wprawiły w osłupienie dziennikarzy.

"Nie złamałam prawa. Nie kradłam nawet w sklepie. Nie mówcie nikomu, to wielki sekret: używałam narkotyków" - powiedziała Love.

Courtney nie traci nadziei na odzyskanie prawa do opieki nad swoją córką, Frances Bean. Od kilku tygodni dziecko, zgodnie z decyzją sądu pozostaje pod opieką babci, Wendy O'Connor. Love zapowiada jednak, że weźmie się w garść i znów będzie dla niej dobrą matką.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: wokalistka | Courtney Love | Love

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje