Reklama

Coraz więcej pirackich płyt

Mimo wielu zabiegów i zabezpieczeń wprowadzanych przez wielkie koncerny płytowe, sprzedaż pirackich płyt na świecie wciąż wzrasta. W ubiegłym roku wyniosła ona prawie 950 milionów egzemplarzy, a łącznie z kasetami magnetofonowymi prawie dwa miliardy sztuk! Oznacza to aż 50-procentowy wzrost w porównaniu z poprzednim rokiem. Dane te opublikowała Międzynarodowa Federacja Przemysłu Fonograficznego (IFPI), zrzeszająca 1,4 tysiąca producentów z 76 krajów świata.

W najnowszym, dorocznym raporcie opublikowanym przez IFPI w Londynie, pirackie płyty produkuje się na całym świecie w wielkich fabrykach i w niewielkich piwnicach lub garażach. Światowy przemysł muzyczny stracił w zeszłym roku z tego powodu co najmniej 4,3 miliarda dolarów, ale liczba ta to tylko szacunek oparty na wartości pirackich wydawnictw. W rzeczywistości może być ona nawet dwa razy większa.

Reklama

Dwa miliardy nielegalnych nośników oznaczają, że w sumie pirackie wydawnictwa stanowią już 40 procent ogólnej światowej sprzedaży! W 25 krajach świata kupuje się więcej "piratów" niż oryginalnych płyt.

Na czołowych miejscach światowego piractwa znajdują się Chiny, Rosja, Brazylia, Indonezja i Meksyk, zaś najwięcej nielegalnych płyt powstaje w Azji Południowej.

W Chinach prawie 90 procent nagrań muzycznych to wynik nielegalnej produkcji. Organy ścigania potroiły w 2001 roku ilość konfiskowanych nagrań pirackich, lecz nie były w stanie dotrzymać kroku rozwojowi tego procederu.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje