Reklama

Co dalej z Meshuggah?

Wraz z albumem "Nothing" szwedzki zespół Meshuggah wypełnił swoje zobowiązania kontraktowe względem wytwórni Nuclear Blast. Święcący wielkie triumfy po drugiej stronie Atlantyku Szwedzi zastanawiają się teraz, jaki powinien być ich następny krok.

"Mamy trzy albo cztery oferty, w tym od Nuclear Blast, którzy chcą nas zatrzymać u siebie. Sądzimy, że najpierw pojedziemy na trasę, potem wrócimy do domu, siądziemy i będziemy negocjować. Nie ma pośpiechu. Zagramy podczas kilku festiwali tego lata, zaczniemy pisać nowy materiał i chyba zagramy trasę po Europie. Na razie powoli zastanawiamy się, co powinniśmy zrobić" - powiedział Mårten Hagström, gitarzysta Meshuggah w rozmowie z jedną z amerykańskich stacji radiowych.

Reklama

Odnośnie następcy "Nothing" muzyk powiedział:

"Jest tylko jedna rzecz, która jest dla nas ważna. My nigdy nie mierzyliśmy sukcesu w kategorii ilości sprzedanych płyt. To jest coś zupełnie innego. Miło by było mieć z tego kasę, ale to nie dla niej zajmujemy się muzyką. Zależy mi więc przede wszystkim na tym, abyśmy się rozwijali. Pewna podstawa zostanie zachowana, ale zamierzamy dalej szukać".

Mårten nie wykluczył również, że niebawem ukaże się koncertowa płyta Meshuggah. Muzycy myślą o niej, ale na razie nic jeszcze nie zostało postanowione. Trzeba zaczekać na podpisanie przez zespół nowej umowy. Jest też możliwe, że na wydanie koncertówki Meshuggah zdecyduje się wytwórnia Nuclear Blast, która ma prawa do płyt zespołu i dysponuje też taśmami z nagraniami koncertowymi.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Meshuggah | co dalej

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje