Reklama

Co dalej z A Perfect Circle?

Niezbyt kolorowo rysuje się przyszłość amerykańskiej formacji A Perfect Circle. Chociaż nikt nie mówi oficjalnie o jej rozpadzie, to na pewno na jakiś czas zawiesi ona swoją działalność. Wszystko przez to, iż Maynard James Keenan, jej frontman i wokalista, rozpocznie wkrótce przygotowania do trasy koncertowej grupy Tool. Jak sam niedawno powiedział, czas na pracę z A Perfect Circle będzie miał dopiero w 2002 roku.

"Wygląda na to, że będę musiał zająć się pisaniem całego materiału na następny album. Pozostali członkowie zespołu też w różnym stopniu się w to zaangażują, ale nie ma co ukrywać - mają inne zobowiązania, szczególnie Maynard. To będzie długa przerwa, ale postaramy się ją efektywnie wykorzystać. Mamy nadzieję, że wystarczy nam chęci i zapału" - powiedział Billy Howerdel, gitarzysta A Perfect Circle.

Reklama

W trakcie tej przerwy Troy Van Leeuwen, drugi gitarzysta, zajmie się swym własnym projektem o nazwie Enemy. Basistka Paz Lenchantin będzie promowała solowe dokonania pod nazwą Yellow mY skYcaptain. Nie wiadomo tylko, co będzie porabiał perkusista John Freese, który przed przyjściem do A Perfect Circle spędził dwa lata pracując w studio z grupą Guns N' Roses.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: A Perfect Circle | co dalej

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje