Reklama

Ciąg dalszy afery wokół koncertu "Cisza jak ta". Budka Suflera odpowiada TVP!

Muzycy Budki Suflera wystosowali kolejne oświadczenie w sprawie festiwalu w Opolu i odpowiadają Telewizji Polskiej oraz Markowi Sierockiemu. "Nigdy nas nie zaproszono" – twierdzą.

Budka Suflera odpowiedziała TVP kolejnym oświadczeniem

Z powodu pandemii koronawirusa 57. Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu został przełożony z początku czerwca na początek września.

Reklama

Tegoroczne święto polskiej piosenki odbędzie się w dniach 4-7 września. 

W ramach festiwalu ma odbyć się m.in. koncert "Cisza jak ta", upamiętniający zmarłego członka Budki Suflera (sprawdź!), Romualda Lipkę. Muzyk zmarł 6 lutego 2020 roku w wieku 69 lat. Przyczyną śmierci był nowotwór dróg żółciowych wątroby.

Podczas koncertu przeboje Lipki wykonają m.in.: Felicjan Andrzejczak, Maryla Rodowicz, Izabela Trojanowska oraz Krzysztof Cugowski (sprawdź!). Na scenie zabraknie jednak zespołu, z którym kompozytor był kojarzony od zawsze, czyli Budki Suflera.

Grupa wystosowała oświadczenie do organizatorów. "Jako muzycy Budki Suflera, z którą śp. Romuald Lipko przeszedł całą swą drogę artystyczną, z którą odnosił swe największe sukcesy jako kompozytor, aranżer i artysta wykonawca, z którą odbył swą ostatnią trasę koncertową w 2019 r. oraz dokonał ostatnich w życiu nagrań swych kompozycji, oświadczamy, że za swój moralny obowiązek uważamy uczczenie pamięci zmarłego Przyjaciela poprzez wystąpienie w takim koncercie" - napisali i dodali, że TVP uniemożliwiła im wypełnienia moralnych zobowiązań wobec Lipki.

Sprawę skomentował Marek Sierocki, który zajął się organizacją koncertu.

"Zajmuję się opolskim festiwalem od trzech tygodni. Gdy tylko zobaczyłem spis artystów tego koncertu, zadzwoniłem do członków zespołu, zaprosiłem ich do udziału. Jednak odrzucili zaproszenie mówiąc, że to uwłacza ich honorowi" - stwierdził w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.

W jeszcze ostrzejszym tonie napisany został komunikat TVP.

"Pan Zeliszewski oczekiwał, że będzie to koncert z utworami, które Romuald Lipko napisał dla Budki Suflera. Twórcy koncertu postanowili jednak uczcić pamięć Romualda Lipki poprzez zaprezentowanie całej twórczości tego wyjątkowego artysty, a nie tylko utworów, które stworzył dla Budki Suflera. Ta koncepcja nie spodobała się członkom zespołu, którzy odmówili występu tego wieczoru na deskach amfiteatru opolskiego" - czytamy.

Na argumenty TVP odpowiedziała ponownie Budka Suflera, publikując kolejne oświadczenie. W nim muzycy jeszcze raz oznajmili, że nie zostali zaproszeni na koncert upamiętniający Romualda Lipkę.

"Marek Sierocki ponad tydzień temu w rozmowie telefonicznej poinformował nas, że jako nowy dyrektor tej imprezy potwierdza nieobecność Budki Suflera na tym koncercie. Oznajmił także, iż on tego zmienić nie może, bo nie ma odpowiednich kompetencji. Nie potrafił odpowiedzieć na pytanie dlaczego tak się stało. Na osłodę zaproponował nam (Tomaszowi Zeliszewskiemu i Mieczysławowi Jureckiemu) akompaniament do utworu 'Jolka, Jolka pamiętasz'. Nie mogąc wyjść na scenę jako Budka Suflera, podziękowaliśmy Panu Sierockiemu za propozycję" - czytamy.

Podpisani pod oświadczeniem Zeliszewski i Jurecki dodali też, że zaprosić nie mógł ich poprzedni reżyser, Bolesław Pawica, bo nie znał wtedy żadnych konkretów dotyczących wydarzenia.

Na koniec członkowie zespołu zaapelowali o zakończenie dyskusji w tej sprawie i mają nadzieję, że koncert ku pamięci Romualda Lipki - z nimi lub bez nich - będzie wspaniałym widowiskiem.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Budka Suflera | Romuald Lipko | Festiwal w Opolu | TVP | Marek Sierocki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje