Reklama

Reklama

Christine McVie: kokaina i szampan pomagały mi funkcjonować

Wokalistka grupy Fleetwood Mac w niedawnym wywiadzie szczerze opowiedziała o demonach przeszłości. Wyznała, że regularne zażywanie kokainy i picie alkoholu pozwolił jej "lepiej sobie radzić".

Wokalistka grupy Fleetwood Mac w niedawnym wywiadzie szczerze opowiedziała o demonach przeszłości. Wyznała, że regularne zażywanie kokainy i picie alkoholu pozwolił jej "lepiej sobie radzić".
Christine McVie / Evening Standard / Stringer /Getty Images

Legendarna wokalistka współtworzy grupę Fleetwood Mac od początku lat 70. Gdy grupa zaczęła odnosić sukcesy, ona także stała się rozpoznawalna. Christine McVie wyznała, że zażywanie narkotyków i picie alkoholu pozwalało jej wówczas "lepiej funkcjonować".

W rozmowie z The Guardian wspomniano o słynnym "rock'and'rollowym życiu", które nie ominęło piosenkarki. "Moim narkotykiem z wyboru były kokaina i szampan. Z innych narkotyków nie korzystałam w ogóle. Łatwo mi to mówić, ale myślę, że dzięki temu lepiej sobie radziłam" - opowiada gwiazda, której głos możemy usłyszeć m.in. w przeboju "Little Lies".

Reklama

McVie była jedną z nielicznych artystek, która miała tak duże znaczenie w zespole zdominowanym przez mężczyzn. Poruszyła też wątek sceny lat 60., gdy to właśnie męskie zespoły grały pierwsze skrzypce. "W tamtych czasach było bardzo mało kobiet. Nigdy nie czułam się wyróżniona. Po prostu wszystko przychodziło mi bardzo naturalnie" - mówi o sukcesie z Fleetwood Mac.

Jak wspomina, jej ulubionym okresem w działalności zespołu był czas, gdy dowodził duet Stevie Nicks/Lindsey Buckingham. "To było całkiem rewelacyjne. Tu i ówdzie się kłóciliśmy, ale nic nie dorównywało muzyce i intensywności na scenie" - opowiadała McVie.

24 czerwca ukaże się kompilacja jej solowych dokonań, "Songbird (A Solo Collection)", zawierająca wcześniej niepublikowane nagrania. 78-latka od 2014 roku ponownie jest członkinią Fleetwood Mac, a w 2019 roku odbyła się ostatnia dotąd trasa koncertowa, którą grupa celebrowała 50 lat na scenie.

W składzie zabrakło jednak Buckinghama, który był odpowiedzialny za wiele sukcesów zespołu. Rozstał się on z nimi w dość nieprzyjemnych okolicznościach - został oskarżony, że "chciał uczynić Fleetwood Mac swoim zespołem".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL