Reklama

Britney zawodzi jako matka

Kolejny cios dla amerykańskiej wokalistki. Na mocy wyroku sądu Britney Spears będzie widywać swoich synów tylko trzy razy w tygodniu...

Britney Spears mogła do niedawna widywać swoje dzieci raz w tygodniu pod ścisłym nadzorem kuratora sądowego. Jednak na podstawie zeznań Lisy Hacker, która nadzorowała zachowanie Britney w obecności synów, sąd zdecydował, że nie aasłużyła ona na przyznanie jej praw rodzicielskich.

Reklama

"Ona tylko w niewielkim stopniu jest zainteresowana swoimi dziećmi. Ani z nimi nie rozmawia, ani też nie bawi się z nimi" - te słowa Hacker zdyskredytowały Britney Spears jako matkę w oczach sądu.

"Jak długo nie dotrze do niej fakt, że taki zachowanie będzie miało dramatyczne konsekwencje dla jej synów, tak długo nie można jej zaufać jako matce".

"Jej zachowanie nie koncentruje się na synach, lecz na jej własnej osobie. Wydaje się, że cała trójka robi to, na co w danej chwili ma ochotę Britney" - kontynuuje Lisa Hacker.

"Oczywiście widać, że Britney kocha swoje dzieci, a one ją" - podkreśla jednak Hacker.

Sąd w Los Angeles zwiększył jednak liczbę spotkań Spears z synami do trzech dni w tygodniu - dwa razy od w godzinach od 12. do 19. i raz od wieczora do rana. Ponadto zobowiązał gwiazdę do zbudowania specjalnego płotu odgradzającego basen znajdujący się w ogrodzie jej domu. Wszystko to dla bezpieczeństwa dzieci.

Przypomnijmy, że pełną opiekę nad 2-letnim Seanem Prestonem i rocznym Jaydenem Jamesem sprawuje ich ojciec i były mąż wokalistki, Kevin Federline.

Zobacz teledyski Britney Spears na stronach INTERIA.PL!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: haker | matka | Britney Spears | spears | britney

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje