Reklama

Britney Spears zakochana

Britney Spears, nastoletnia gwiazda muzyki pop, przyznała ostatnio, że jest szalenie zakochana w Justinie Timberlake'u, jednym z członków popularnej amerykańskiej grupy 'N Sync. Podobno są ze sobą tak szczęśliwi, że w ogóle nie potrzebują ze sobą rozmawiać.

Britney zaprzeczyła jednak, jakoby w najbliższej przyszłości miała zamiar pobrać się z Justinem. "Kiedy usłyszeliśmy o tym, że mamy się pobrać, naprawdę nieźle się uśmialiśmy. Powiedziałam mu podczas jednego ze swych koncertów, że chyba będę nosiła wielki pierścionek tylko po to, aby ludzie mieli o czym gadać. Jesteśmy bardzo zakochani. Tak bardzo, że czasami wystarcza nam to, że jesteśmy ze sobą i nie musimy nawet rozmawiać. Kiedy gdzieś razem wychodzimy, świat wokół nas nie istnieje, liczymy się tylko my dwoje" - powiedziała wokalistka.

Reklama

Przy okazji wzbudziła po raz kolejny ciekawość mediów na temat swego dziewictwa. W wywiadzie dla amerykańskiej edycji magazynu "Elle" wyznała, seks nie jest jej tak obcy, jak się to mogło zdawać. Mówiąc o pokazywanym przez stację HBO serialu "Seks w mieście", Britney powiedziała: "Wszystko co tam mówią, to szczera prawda. Jeden z odcinków opowiadał o ludziach, którzy mogą uprawiać seks bez miłości. Mam takie przyjaciółki, które tak robią. Ja, aby pójść z kimś do łóżka, muszę być w nim zakochana. Jeśli tak nie jest, to po co to robić".

Skoro Britney i Justin są w sobie tak zakochani, to kto wie? Być może prawdą są słowa jej piosenki "Oops... I Did It Again" - "Wcale nie jestem taka niewinna".

WENN

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: seks | Britney Spears | spears | zakochana | britney

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje