Reklama

Britney Spears szykuje zemstę

Wygląda na to, że Justin Timberlake już niebawem doczeka się odpowiedzi na swój teledysk do piosenki "Cry Me A River", pełen aluzji do zakończonego wcześniej związku z Britney Spears. Wokalistka, jego była narzeczona, ma bowiem zamiar wziąć na nim odwet w swym najnowszym wideoklipie, "Toxic".

W klipie "Cry Me A River" Timberlake szpieguje zdradzającą go kochankę, przypominającą Spears. Britney nie ukrywała później w wywiadach swego rozżalenia z powodu tego teledysku.

Reklama

W końcu nadszedł jednak czas zemsty. W obrazie towarzyszącym kolejnemu singlowi z płyty "In The Zone", zatytułowanemu "Toxic", wokalistka wcieli się w postać zdradzanej kobiety, zamierzającej zabić niewiernego ukochanego.

W rolę podłego mężczyzny wcieli się aktor Matin Henderson. W teledysku będzie można zobaczyć również modela Tysona Beckforda.

Męską część publiczności zainteresuje zapewne informacja, że w poszczególnych scenach Britney będzie miała na sobie m.in. uniform stewardessy i czarny koci kostium, zaś w jednym z ujęć pojawi się odziana jedynie w przyklejone do nagiego ciała diamenty.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: wokalistka | timberlake | Britney Spears | spears | Justin Timberlake | britney

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje