Reklama

Reklama

Britney Spears skrytykowana po wrzuceniu nagiego zdjęcia. Poszło o tatuaż

W międzyczasie walki o uwolnienie się spod opieki prawnej ojca, na Instagramie Britney Spears pojawiło się nagie zdjęcie. Wywołało ono sporo zamieszania wśród fanów gwiazdy. Dlaczego?

Britney Spears pokazała nagie zdjęcie, które wywołało mnóstwo emocji

Fotografię, którą Britney Spears wrzuciła 8 lipca do sieci, ma już ponad dwa miliony polubień. Jednak nie wszystkim przypadła ona do gustu.

Część komentujących zauważyło, że z szyi piosenkarki zniknął wytatuowany w język hebrajskim napis "leczenie".

Szybko pojawiła się odpowiedź z konta Britney, w którym przyznała się, że go wyretuszowała.

"Ok, usunęłam tatuaż z szyi, bo chciałam zobaczyć, jak bym bez niego wyglądała... i lubię się tak bardziej. Więc jeśli rozmawiacie za moimi plecami, śmiało możecie pocałować mnie w tyłek" - czytamy w odpowiedzi.

Reklama

Tak zdecydowany komentarz ponownie sprawił, że wśród fanów Spears pojawiły się spekulacje, czy to na pewno ona napisała ten komentarz i czy ma kontrolę nad swoim kontem na Instagramie.

Przypomnijmy, że Jamie Spears jako opiekun prawny ma prawo kontrolować to, co Spears robi w mediach społecznościowych, ma nieograniczony dostęp do jej telefonu i ma wpływ na to, z kim może kontaktować się jego córka.

Kolejna odsłona walki między Spears a jej ojcem ma odbyć się 14 lipca, gdy wokalistka ponownie złoży zeznania w sądzie.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Britney Spears

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje