Reklama

Reklama

Bob Dylan został oskarżony o molestowanie 12-latki. Teraz domaga się zadośćuczynienia

Bob Dylan i jego prawnicy zapowiedzieli działania prawne wobec adwokatów, którzy chcieli w sądzie udowodnić, że gwiazdor wielokrotnie napastował seksualnie 12-latkę. Jego przedstawiciele domagają się "finansowych sankcji".

Bob Dylan i jego prawnicy zapowiedzieli działania prawne wobec adwokatów, którzy chcieli w sądzie udowodnić, że gwiazdor wielokrotnie napastował seksualnie 12-latkę. Jego przedstawiciele domagają się "finansowych sankcji".
Bob Dylan domaga się zadośćuczynienia za oskarżenie go o wykorzystanie seksualne 12-latki /Lester Cohen /Getty Images

Przypomnijmy, że Bob Dylan został oskarżony o wielokrotne wykorzystywanie seksualne 12-latki. Muzyk miał ją odurzyć narkotykami i alkoholem. W hotelu z 24-letnim wtedy gwiazdorem rzekoma ofiara miała spędzić sześć tygodni.

Dylan od początku nie przyznawał się do winy, a jego prawnicy udowadniali, że relacja kobiety nie zgadzała się z tym, jak wyglądał ówczesny harmonogram artysty.

Ostatecznie sprawa z 1965 roku została umorzona. Wcześniej mieszkanka Connecticut odmówiła ujawnienia swoich SMS-ów i maili, o co wnioskował sąd.

"Ta sprawa jest skończona. To oburzające, że w ogóle zaistniała. Cieszymy się, że powódka wycofała tę podsycaną przez prawników fikcję i nie będzie mogła wnieść sprawy ponownie" - tak komentował sprawę obrońca Dylana, Orin Snyder.

Reklama

Bob Dylan domaga się zadośćuczynienia. Jego prawnicy przechodzą do kontrataku

Teraz prawnicy Boba Dylana zdecydowali się odpowiedzieć na działania adwokatów kobiety, która pozwała muzyka. Jego przedstawiciele nazwali działanie swoich konkurentów - Daniela Isaacsa i Petera Gleasona - "bezczelnymi" oraz zarzucili im "systematyczne naruszenia procesowe".

"Panowie Isaacs i Glaeason nigdy nie powinni wnieść tego pozwu oskarżając naszego klienta o haniebną zbrodnię, jeśli nie zamierzali odpowiednio poprowadzić tej sprawy" - czytamy w oświadczeniu prawników Dylana. "Jest bardziej niż właściwe, pociągnąć ich do odpowiedzialności" - dodali.

Dylan i jego adwokaci domagają się "finansowych sankcji" w stosunku do oskarżających prawników. Nie ujawniono, jakiej kwoty domagają się od sprawców całego zamieszania.

W tego typu sytuacjach często prosi się przeciwną stronę o pokrycie kosztów prawnych pozwanego, co najczęściej wynosi kilkadziesiąt tysięcy dolarów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL