Reklama

Bloodhound Gang: Seks i picie

Po ogromnym sukcesie wydanego w 2000 roku albumu "Hooray For Boobies", który sprzedał się na całym świecie w nakładzie ponad czterech milionów egzemplarzy, członkowie amerykańskiej formacji Bloodhound Gang przystąpili do pracy nad kolejną płytą. W sklepach muzycznych możemy spodziewać się jej prawdopodobnie w kwietniu.

Nagranie płyty równie dobrej jak "Hooray For Boobies" nie będzie zadaniem łatwym, ale Jimmy Pop Ali, wokalista zespołu jest pełen wiary w siły swoje i kolegów.

Reklama

"W tej muzyce znajdzie się wiele elementów hiphopowych i sporo rocka. Zawsze mieliśmy słabość do syntezatorów i na każdej następnej płycie chcemy odkrywać coś nowego. Dlatego mogę chyba powiedzieć, że tym razem nasze piosenki będą nieco przypominały pedalski niemiecki trance i rzeczy w stylu Fatboy Slima. Teksty na płycie nie opowiadają o niespełnionej miłości, ani o skorumpowanych politykach. Jak zwykle śpiewamy o tym, że fajnie jest się upić i przelecieć jakąś panienkę. Chodzi nam o to, aby nasze piosenki ludzie puszczali sobie na prywatkach i nieźle się przy nich bawili" - powiedział wokalista Jimmy Pop Ali.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Bloodhound Gang | gangi | seks | picie | Bloodhound

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje