Reklama

Bill Clinton na festiwalu w San Remo?

Po tym jak oddał swój fotel George'owi W. Bushowi, Bill Clinton, były prezydent USA, może wreszcie skupić się na życiu prywatnym. Jak na razie musi poczekać ze wznowieniem praktyki adwokackiej z powodu wyroku w sprawie Moniki Lewinsky, dlatego też może spróbować swych sił jako muzyk. Jak podała gazeta "Hollywood Reporter", otrzymał on zaproszenie na festiwal w San Remo.

Były prezydent USA znany jest z tego, że lubi grać na saksofonie. Fakt ten postanowili wykorzystać organizatorzy słynnego festiwalu w San Remo, który w tym roku odbędzie się od 26 lutego do 3 marca.

Reklama

Podając jako źródło gazetę "La Republicca", amerykański magazyn twierdzi, iż za występ u boku największych gwiazd włoskiej piosenki Clinton miałby otrzymać honorarium w wysokości 250 tysięcy dolarów.

"Dostaliśmy to zaproszenie, ale jeszcze nie zdecydowaliśmy czy zostanie ono przyjęte" - powiedział Jake Siewert, obecny doradca Billa Clintona.

Po raz ostatni były prezydent grał na saksofonie w styczniu podczas swej wizyty w stanie New Hampshire, gdzie wykonał znany przebój "Louie, Louie". W pamięci jego zwolenników (a być może teraz już fanów) pozostanie zagrany przez niego w 1992 roku w programie telewizyjnym "The Arsenio Hall Show" utwór "Heartbreak Hotel".

Skoro Ronald Reagan swą karierą filmową wygrał sobie fotel prezydenta, to może Clinton swą prezydenturą utoruje sobie drogę na szczyty list przebojów? Przekonamy się o tym już wkrótce jeśli przyjmie on propozycję udziału w festiwalu w San Remo.

Sonic Net

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: USA | prezydent | Felipe | Diego | Sana | zaproszenie | prezydent USA | fotel | bill | festiwal | san siro | Clinton | San | Bill Clinton

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje