Reklama

Bezkonkurencyjny Staind

W czołówce listy najpopularniejszych płyt w Stanach Zjednoczonych zaszły w tym tygodniu spore zmiany - głównie za sprawą dwóch zespołów specjalizujących się w mocnym uderzeniu. Na pierwszym miejscu zadebiutowało nowe wydawnictwo bardzo popularnej za oceanem grupy Staind, "14 Shades Of Gray", który kupiło 221 tysięcy Amerykanów.

To przyzwoity wynik, choć dużo gorszy od tego, który zanotował w pierwszym tygodniu poprzedni album zespołu, "Break The Circle" (716 tysięcy sprzedanych kopii!).

Reklama

Na drugie miejsce zestawienia Billboard Top 200 wskoczyła od razu pozbawiona tytułu nowa płyta zespołu The Deftones. W tym przypadku sprzedaż wyniosła 167 tysięcy egzemplarzy, czyli o 11 tysięcy mniej niż w przypadku poprzedniego krążka, "White Pony" (2000). Grupa ma jednak szansę długo utrzymać się w czołówce listy, bo już niebawem rusza we wspólną trasę z mega-gwiazdami: Metalliką i Limp Bizkit.

Coraz lepiej radzi sobie debiutancka płyta Kelly Clarkson, laureatki amerykańskiego "Idola". W tym tygodniu album "Thankful" znalazł 105 tysięcy nabywców, co dało mu awans z 7. na 3. pozycję. Tylko dwa tysiące mniej kopii płyty "Fallen" sprzedał natomiast inny debiutant, zespół Evenescence i dzięki temu utrzymał się na 4. miejscu zestawienia.

Raper 50 Cent z "Get Rich Or Die Tryin'" obsunął się z 2. pozycji na 5., ale i tak rozeszło się kolejnych ponad sto tysięcy sztuk tego wydawnictwa, co jest wynikiem godnym szacunku. O jedno miejsce, na 6., spadła ścieżka dźwiękowa do filmu "Matrix Reaktywacja" (94 tys.).

Norah Jones wciąż trzyma się mocno - jej wspaniały debiut "Come Away With Me", wydany jeszcze w ub. roku, kupiły kolejne 83 tysiące fanów (7. miejsce). Na soundtrack do filmu Dinseya, "The Lizzie McGuire Movie", znalazło się w tym tygodniu 77 tysięcy chętnych, co dało mu 8. pozycję na liście.

Oczko niżej zadebiutował album Davida Bannera, rapera i producenta w jednej osobie. Wydawnictwo "Mississippi: The Album" rozeszło się w 76-tysięcznym nakładzie. Pierwszą dziesiątkę uzupełnił album z największymi przebojami Cher (74 tys.).

Do debiutu w czołowej dziesiątce zestawienia niewiele zabrakło Ricky'emu Martinowi i jego płycie "Almas Del Silencio" (65 tysięcy nabywców). Latynoski idol znalazł się na 12. miejscu, ale i tak może być z siebie dumy - to najlepszy od wielu lat debiut albumu z piosenkami śpiewanymi po hiszpańsku.

Siedem pozycji niżej zadebiutowało wydawnictwo słynnego prześmiewcy, Weird Al Yankovicia, "Poodle Hat" (50 tys.).

W tym tygodniu na uwagę zasłużyły nie tylko przebojowe premiery, ale również spektakularne spadki. Płyta zespołu Marylin Manson, "The Golden Age Of Grotesque", która tydzień temu debiutowała na samym szczycie listy, tym razem znalazła się na upokarzającym 21. miejscu, ze sprzedażą ledwie 45 tysięcy kopii.

Podobnie bolesny upadek przeżył album "Year Of The Spider" grupy Cold (z 3. na 29. pozycję, przy 37 tys. sprzedaży).

Billboard

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: wydawnictwo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje