Reklama

Beyonce króluje po obu stronach Oceanu

Beyonce Knowles, znana z amerykańskiej grupy Destiny's Child, ma powody do zadowolenia - zarówno jej solowy album, jak i pochodzący z niego singel, triumfują na listach przebojów w USA i Wielkiej Brytanii. W niedzielę, 6 lipca, wokalistka wystąpiła na koncercie w londyńskim Hyde Parku. Przy okazji wydało się, że jej wielkim fanem jest książę William, potencjalny następca brytyjskiego tronu.

Singel Beyonce, "Crazy In Love", zepchnął z pierwszego miejsca listy przebojów w Anglii piosenkę "Bring Me To Life" grupy Evanescence. Równie dobrze utwór ten radzi sobie w zestawieniu amerykańskiego "Billboardu".

Reklama

Jakby tego było mało, również debiutancki album wokalistki, "Dangerously In Love", okupuje pierwsze miejsca na obu tych listach.

W niedzielę Beyonce zaśpiewała przed kilkutysięczną widownią zgromadzoną w Hyde Parku w Londynie. Jej koncert był częścią imprezy "Party In The Park", zorganizowanej przez Capital Radio. Oprócz niej na scenie pojawili się m.in. Sugababes, Blue, Gareth Gates oraz Meatloaf.

Honorowym gościem tego mini-festiwalu był Książę Walii, Karol (dla jego charytatywnej fundacji przeznaczono większą część wpływów z imprezy). Korzystając z okazji, zwierzył się on popularnej wokalistce, że jej fanami są jego obaj synowie. Starszy z nich, 21-letni William, jest ponoć również zauroczony Beyonce jako kobietą.

"Zaczerwieniłam się, kiedy się o tym dowiedziałam. Nie mogłam w to uwierzyć! Jestem pewna, że William nie chciał, aby jego ojciec mi o tym mówił i że Karol będzie miał kłopoty, kiedy wróci do domu. Ale jestem podekscytowana - Will jest przecież bardzo przystojny!" - powiedziała wokalistka.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: wokalistka | książę William | książę | william | beyonce | Beyonce Knowles

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje