Reklama

Behemoth w Australii!

Koncertowa ofensywa gdańskiej grupy Behemoth wydaje się być nie do zatrzymania. Pomorzanie zakończą prestiżową trasę "Blackest Of The Black" po USA w towarzystwie m.in. Danzig i Chimaira w sobotę, 29 października, aby już w środę, 2 listopada, wyruszyć na ponadmiesięczny podbój Kanady. Potwierdzone zostało również pierwsze w historii Behemoth tournee po odległej Australii, które zaplanowano na początek stycznia 2006 roku.

W Australii Nergal (wokal / gitara) i koledzy pojawią się w sześciu miastach, m.in. w Melbourne, Adelajdzie, Perth i Sydney. Trasa potrwa od 6 do 14 styczna. Należałoby w tym miejscu podkreślić, że koncerty w tej części świata to osiągnięcie rzadko spotykane nie tylko wśród zespołów metalowych.

Reklama

Po powrocie z Antypodów zespół planuje dwumiesięczną przerwę, w trakcie której zamierza naładować akumulatory przed kolejną trasą po Stanach i Polsce.

Behemoth powoli kończy swoje najbardziej prestiżowe tournee po Stanach Zjednoczonych. Poza zespołem Glenna Danziga i Chimaira, u boku Polaków występują jeszcze grupy Himsa, Mortiis oraz The Agony Scene.

"Ta trasa jest dla nas ogromnym sukcesem. Każdego wieczora gramy dla bardzo licznej widowni: 1000 - 2000 osób. To po prostu niesamowite przeżycie. To, że jesteśmy najbardziej ekstremalnym zespołem na trasie jest dla nas sporym wyzwaniem, ale po 17 koncertach mogę powiedzieć, że udało nam się dotrzeć do większość publiczności i zdobyć nowych fanów" - dzieli się wrażeniami z "Blackest Of The Black" Adam "Nergal" Darski.

"Jednym z najlepszych koncertów było dla nas San Francisco. Niespodziewanie, każda kolejna sztuka w tym miejscu wydaje się być dużo lepsza od poprzedniej. Koncert w Cleveland był z pewnością najlepszym, jaki zagraliśmy w tym miejscu i cieszę się, że w końcu ci, którym nie udało się nas zobaczyć podczas trasy z King Diamond, tym razem mieli taką okazję" - raportuje wokalista.

"Koncert w Jaxx był prawdopodobnie najlepszym off-show na tej trasie. Wygląda na to, że mamy tam bardzo wielu fanów. Montreal był jak zwykle genialny. Mógłbym o tym opowiadać godzinami, jak wspaniała jest kanadyjska publiczność. Koncert w Nowym Jorku również należał do bardzo udanych - z wyjątkiem jednego faktu - mój wzmacniacz padł w samym środku setu" - relacjonował w połowie października Nergal.

Od wtorku, 25 października, fani Behemoth mogą się już zaopatrzyć w 6-utworową, ściśle limitowaną do 3 tysięcy sztuk, koncertową EP-kę "Slaves Shall Serve", na której znalazł się m.in. kontrowersyjny teledysk do utworu tytułowego, który możecie zobaczyć na stronach INTERIA.PL.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: tournee | koncert | Adam Nergal Darski | Behemoth

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL