Reklama

Bayer Full przegrał w sądzie. Sławomir Świerzyński komentuje wyrok

Sąd Okręgowy w Płocku orzekł, że zespół Bayer Full przez 25 lat bezprawnie zarabiał na utworze "Tawerna pod 'Pijaną Zgrają'". "Za co mam przepraszać?" – komentował wyrok Sławomir Świerzyński w rozmowie z "Super Expressem" i wskazywał innego winnego zamieszania..

Sławomir Świerzyński jest oburzony wyrokiem sądu

Autorem piosenki "Tawerna pod 'Pijaną Zgrają' (sprawdź!) jest Grzegorz Bukała, jeden z założycieli Wałów Jagiellońskich.

Reklama

Twórca przez wiele lat nie był świadomy, że jego utwór wykonuje zespół Bayer Full (posłuchaj!). Ta piosenka pojawiła się na ich kasecie "Krajobrazy. Piosenki Turystyczne" w 1994 roku, a pięć lat później na płycie "Biesiada Turystyczna". 

W rubryce dotyczącej kompozytora zespół Bayer Full wpisał "B. Marcinkowicza", później zapis został zmieniony na "B. Marcinkiewicz". Jak się okazało, w bazie ZAiKS-u nie widnieje osoba o tym nazwisku. Podczas sprawy lider zespołu, Sławomir Świerzyński, zeznał, że nigdy nie sprawdzał, kto jest autorem i nie wie, skąd wziął się tajemniczy "B. Marcinkiewicz". 

Bukała sprawę zgłosił do sądu w 2018 roku (wcześniej próbował dogadać się ze Świerzyńskim, jednak nie otrzymał odpowiedzi) i po ponad dwóch latach doczekał się korzystnego dla siebie wyroku.

Lider Bayer Full został zobowiązany do publicznych przeprosin oraz zniszczenia wszystkich nośników fizycznych, na którym znajduje się utwór z fikcyjnym autorem. "Cały czas czekam na usunięcie tych nagrań i na przeprosimy ze strony pana Świerzyńskiego. A jeśli ponownie spotkamy się przed sądem, wystąpię o finansowe zadośćuczynienie" - skomentował Bukała.

Na odpowiedź zdecydował się też Sławomir Świerzyński.

"Podpisałem umowę ponad 25 lat temu, dostałem licencję z ZAiKS, który potwierdził autorów, zapłaciłem wszystkie tantiemy i nagle po 25 latach zgłasza się człowiek i mówi, że to jest jego. Sąd nie bierze pod uwagę moich umów, tantiem, płatności, które przedłożyłem w tej sprawie. I każe go przepraszać. Za co się pytam? Sprawa wciąż jest w toku. Informacje, jakoby pan Bukała rościł sobie ode mnie roszczenia finansowe, są wyssane z palca. Nie ma takich żądań. Chciał tylko uznać, że utwór jest jego. Ja tego mu nie mogę potwierdzić, bo nie wiem, czyje to jest. W ZAiKS widniało inne nazwisko. Mam na to papiery. Uważam, że nie mam za co przepraszać, bo jestem w posiadaniu legalnie podpisanej umowy na wykorzystanie utworu. Niech sobie skarży ZAiKS" - powiedział "Super Expressowi" lider Bayer Full.

Według nieoficjalnych ustaleń "Gazety Wyborczej" Świerzyński miał złożyć odwołanie od wyroku sądu.

INTERIA.PL/Super Express

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama