B.B. King, a właściwie Riley B. King, przyszedł na świat niedaleko Itta Bena w stanie Mississippi. Dorastał w trudnych warunkach - matka porzuciła go we wczesnym dzieciństwie, a opiekę nad nim przejęła babcia. Już wtedy odkrył zamiłowanie do muzyki, śpiewając w chórze gospel w lokalnym kościele baptystów. Pierwsze lekcje gry na gitarze otrzymał od miejscowego pastora, a jako nastolatek dorabiał, grając na ulicach za drobne datki. Jego marzeniem było przeniesienie się do Memphis - miasta, w którym mieszkał jego kuzyn i mentor, bluesman Bukka White. To tam rozpoczęła się prawdziwa przygoda z muzyką.
Radiowy przełom i narodziny kariery B.B Kinga
Pierwszą poważną szansę dała mu stacja WDIA w Memphis, gdzie występował regularnie, reklamując popularny tonik zdrowotny. Niedługo później podpisał kontrakt z wytwórnią Modern Records.
W 1956 roku jego zespół zagrał aż 342 koncerty w ciągu jednego roku - imponujący wynik, który na stałe zapisał Kinga w historii bluesa. Z czasem artysta przeszedł z małych sal i klubów na sceny największych teatrów i festiwali w całych Stanach Zjednoczonych.
Jego popularność rosła, szczególnie gdy w latach 60. występował u boku The Rolling Stones czy Erica Claptona, zdobywając nową publiczność także poza środowiskiem Afroamerykanów. Największym przebojem pozostał jednak "The Thrill Is Gone" z 1970 roku, który wszedł do kanonu muzyki rozrywkowej.
Lucille - najwierniejsza towarzyszka
Symbolicznym znakiem jego kariery była gitara nazwana Lucille. Historia sięga zimy 1949 roku, gdy podczas koncertu w Arkansas wybuchł pożar w sali tanecznej. King, ratując instrument wart 30 dolarów, wbiegł do płonącego budynku. Później dowiedział się, że bójka, która wywołała chaos, dotyczyła kobiety o imieniu Lucille. Od tej chwili każdą swoją gitarę tak nazywał - by pamiętać, że wartość instrumentu jest bezcenna, ale ryzykowanie życia już nie.
W latach 80. Gibson wypuścił serię gitar sygnowanych nazwiskiem muzyka i imieniem "Lucille", które stały się ikoną bluesa.
Dwa małżeństwa i 15 dzieci
Mimo rosnącej sławy, życie prywatne Kinga nie układało się łatwo. Dwukrotnie żonaty - najpierw z Marthą Lee Denton (1946-1952), później z Sue Carol Hall (1958-1966) - nie doczekał się oficjalnie dzieci z żadną z żon. Jednak poza małżeństwami wychował aż 15 dzieci: 11 synów i cztery córki, każde z inną kobietą.
Dzieci nie widziały go za często w domu, ale zawsze czuły wsparcie ojca. King finansował ich edukację, dbał o bezpieczeństwo i zapraszał je do świata muzyki. Rodzina była dla niego równie ważna, jak scena i publiczność.
Kontrowersje i spory wokół biologicznego ojcostwa
Po jego śmierci w 2015 roku pojawiły się pytania o biologiczne ojcostwo części dzieci. Niektórzy biografowie sugerowali, że King mógł być bezpłodny z powodu urazu, którego doznał jako dziecko. Rodzina stanowczo odrzucała te spekulacje. Sam artysta mówił: "Zaakceptowałem te dzieci i teraz są moją rodziną. Nigdy bym teraz nie pomyślał o zrobieniu takiego testu"
B.B. King zmarł 14 maja 2015 roku w wieku 89 lat. Dla świata był królem bluesa, dla swoich dzieci - troskliwym ojcem.












