Reklama

Awantura o piosenkę Lady Pank. Jest oświadczenie zespołu

Zespół Lady Pank od kilkudziesięciu lat jest jedną z ikon polskiej muzyki rockowej. Jednak ich piosenka "Na co komu dziś" spotkała się z ostrą krytyką. Muzyków oskarżono o pedofilię. Do zarzutów odnieśli się wokalista i menedżer zespołu.

Zespół Lady Pank od lat jest gwiazdą polskiej sceny rockowej

Utwór "Na co komu dziś" (sprawdź!) ukazał się na albumie "Na na" wydanym w 1994 roku.

Reklama

Na łamach "Wysokich Obcasów" pojawił się list od czytelnika, który uderza w muzyków Lady Pank. "Dlaczego ten hit Lady Pank wciąż leci w radiu?" - pyta w tytule autor.

Chodzi o fragment "Chciałem być sobą za wielką wodą/ Na czekoladę poczułem chęć/ Była namiętna, bardzo nieletnia/ I dobrze znała refrenu sens" (sprawdź pełny tekst!).

"Bardzo nieletnia? Rany... To ile ona miała lat - 12? 13?! Niedobrze się robi. Walczymy z pedofilią, a wciąż są stacje, które ową piosenkę uparcie grają. Czy tylko ja widzę niestosowność jej treści? Ktoś może powiedzieć, że się czepiam, przesadzam. Ale drażnią mnie mężczyźni chcący wykorzystać namiętność bardzo nieletnich osób" - oburzył się nadawca listu.

Autorowi nie podobały się również wersy "Obok Japończyk do lustra pił/ Pytam żółtego: Powiedz, dlaczego...". "Żółty? Czekolada? Miejmy nadzieje, że autor tekstu od tamtego czasu rozwinął się zarówno kulturowo, jak i literacko" - skrytykował. Przypomnijmy, że tekst do "Na co komu dziś" stworzył jeden z najpopularniejszych polskich tekściarzy Bogdan Olewicz

Do sprawy odniósł się m.in. Janusz Panasewicz. "To jest piosenka sprzed ponad 20. Ja nie będę komentował czegoś, co odbyło się 15 czy 20 lat temu. I piosenki, do której nie napisałem tekstu" - powiedział w rozmowie z portalem gazeta.pl.

Dłuższej wypowiedzi udzielił natomiast menedżer zespołu, Maciej Durczak. "Piosenka Lady Pank 'Na co komu dziś; ma 26 lat i do dziś jest jedną z najczęściej odtwarzanych polskich piosenek w stacjach radiowych. Istotnie, tekst jest być może kontrowersyjny, ale z całą pewnością należy traktować go jak fikcję literacką" - napisał w wiadomości wysłanej do redakcji kultura.gazeta.pl 

"Apelowałbym o więcej dystansu i wyobraźni. Zespół Lady Pank śpiewa również 'szanuj czas i pieniądz, zęby myj, zbieraj złom, dobry bądź dla zwierząt...' - czy za to należy mu się medal od Ministra Zdrowia lub Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami? Niekoniecznie" - argumentował dalej. 

"Czy słowa 'skonstruowałeś bombę, skondensowaną śmierć, znasz datę i godzinę, gdy świat się zacznie bać, policja wszystkich krajów rysopis twój chce znać' są zachętą do działań terrorystycznych? Nie. Tak samo sugeruję traktować teksty innych piosenek - jako fikcyjną opowieść niemającą większego związku z rzeczywistością" - dodał.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Lady Pank | Na co komu dziś

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama