Reklama

Artyści reagują na "Tylko nie mów nikomu" Tomasza Sekielskiego. "Zero tolerancji"

Film dokumentalny Tomasza Sekielskiego "Tylko nie mów nikomu" to najbardziej dyskutowany temat ostatnich dni w Polsce. Odnieśli się do niego również artyści, m.in. Nergal, Ralph Kaminski i Julia Pietrucha.

Tomasz Sekielski zbiera gratulacje na swój dokument "Tylko nie mów nikomu"

W sobotę (11 maja) na oficjalnym kanale na Youtube Tomasza Sekielskiego premierę miał dokument "Tylko nie mów nikomu", w którym przedstawione zostały przypadki wykorzystywania seksualnego małoletnich przez osoby duchowne.

Reklama

Film zbulwersował opinię publiczną, a na jego temat wypowiedzieli się najważniejsi polityce, przedstawiciele Kościoła oraz celebryci. Głos zabrali również muzycy.

"Skandaliczny dokument o pedofilii w kościele katolickim - obłuda sięga zenitu. Ludzie po rozwodach będących w nowych związkach nie dostaną rozgrzeszenia, księża żyjący w wieloletnich związkach mający dzieci mogą sprawować wysokie funkcje i wracać do swoich partnerek co tydzień na ciepły obiadek. LGBT, gender, edukacja seksualna, ludzie innej wiary to zło, szatan wcielony - pedofilia, gwałty, szerzenie nienawiści - nie ma problemu. Dosyć tej obłudy i niszczenia wiary. Traktowanie religii jako biznesu jest wstrętne. Wstyd" - napisał na Facebooku Ralph Kaminski.

"To następny dowód, oparty na faktach dowód na to, jak potworny wpływ ma kościół katolicki i jego struktury na ludzi, którzy w nim i przy nim pracują. Jeśli chodzi o przestępstwa wobec dzieci, powinna obowiązywać polityka 'zero tolerancji', a winni powinni dostać najwyższą karę" - stwierdził Nergal.

Na temat dokumentu wypowiedzieli się też m.in. Diox, Julia Pietrucha, Maria Peszek oraz Vienio.

Przypomnijmy, że krótko po emisji dokumentu o swoich osobistych doświadczeniach opowiedział Adam Strug.

"Padłem ofiarą księdza pedofila, gdy miałem 8 lat. Małe miasto, pobożna ciemnota, plebania, a w niej proboszcz i kilku wikariuszy. Nikt nie słyszał dwóch prób gwałtu, mimo że się broniłem i było głośno. Moja historia pokrywa się jeden do jednego z opisanymi w filmie Sekielskich. Kluczowa w tej produkcji jest wg. mnie teza, że w kościelnej wierchuszce każdy ma coś na każdego - mechanizm znany z organizacji przestępczych" - napisał.

"Tylko nie mów nikomu" w ciągu dwóch dni zobaczono prawie 12 milionów razy.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje