Reklama

American Head Charge: Składanka na dobry początek

Członkowie formacji American Head Charge zanim nagrali swój debiutancki album zaistnieli najpierw na płytach składankowych, nagranych w hołdzie dla Marilyn Manson i Ministry. Zdaniem muzyków taka rzecz jest bardzo dobrym krokiem w karierze dla wszystkich młodych zespołów, które znajdują się dopiero na początku drogi ku sławie.

Nagranie piosenek na albumy poświęcone Marilyn Manson i Ministry nie było jednak wyłącznie zabiegiem czysto marketingowym, ale przede wszystkim wyrazem szacunku dla obydwu zespołów.

Reklama

- Zagraliśmy na tych płytach przede wszystkim dlatego, że ich lubimy. Szczególnie uwielbiam Ministry, ale Marilyn Manson też należy do grona moich ulubionych wykonawców. Gdy zaproponowano mi przerobienie Ministry, byłem w szoku, bo kocham ten zespół. To jeden z trzech najważniejszych zespołów w moim życiu! Tak bardzo przyłożyliśmy się do naszej wersji "Filth Pig", że szefowie wytwórni Dwell, która wydawała ten album, od razu zwrócili się do nas z pytaniem, czy nie chcemy wziąć udziału w nagrywaniu podobnej płyty z repertuarem Marilyn Manson. Tym razem sami mogliśmy decydować, jaki numer wykonamy i dostaliśmy na to sporo pieniędzy. (śmiech) Nie przeczę, obecność na składankach tego typu to dla nieznanych zespołów dobry sposób na dotarcie do ludzi, ale nie wzięlibyśmy udziału w czymś, czego nie czujemy. Nie nagralibyśmy na przykład utworu Pantery, bo choć to niezły zespół, nie czuję ich twórczości tak bardzo, by samemu to wykonywać - powiedział w rozmowie z INTERIA.PL Chad Hanks, basista American Head Charge.

A już 1 lutego polscy fani ostrego grania będą mogli zobaczyć zespół na żywo. Chad i jego koledzy zagrają tego dnia w katowickim "Spodku" przed grupą Slipknot.

Przeczytaj wywiad!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Marilyn Manson | American Head Charge | manson | składanka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje