Reklama

50 Cent na szczycie

To nie był zbyt udany tydzień dla amerykańskiego przemysłu fonograficznego. Tylko dwie płyty sprzedały się w nakładzie przewyższającym 100 tysięcy egzemplarzy. W tej trudnej sytuacji najlepiej poradził sobie raper 50 Cent. Jego album "Get Rich Or Die Trying" znalazł wprawdzie mniej nabywców niż tydzień temu (128 tysięcy), ale to wystarczyło, aby zająć pierwsze miejsce w zestawieniu Top 200 "Billboardu".

Tuż za nim zadebiutowała składanka z przebojami wykonywanymi przez uczestników drugiej części amerykańskiego "Idola", "American Idol Season 2: All Time Classic Love Songs", którą kupiło 101 tysięcy ludzi.

Reklama

Oczko niżej znalazła się z kolei laureatka poprzedniej edycji tego samego programu, Kelly Clarkson. Jeszcze dwa tygodnie temu to właśnie ona znajdowała się na samym szczycie listy.

Na 4. miejsce awansowała kompilacja "The Very Best Of Cher". Podobnie jak w przypadku 50 Centa, obowiązuje zasada - mniejsza sprzedaż, ale lepsza pozycja w porównaniu z poprzednim notowaniem.

Mimo że od premiery wspaniałej płyty Norah Jones, "Come Away With Me", minął już ponad rok, nadal sprzedaje się ona fantastycznie. W tym tygodniu zaopatrzyły się w nią kolejne 94 tysiące Amerykanów, co dało młodej wokalistce 5. miejsce na liście "Billboardu".

Coraz lepiej radzi sobie debiutancki longplay amerykańskiego kwartetu Evanescence, zatytułowany "Fallen". Nie tylko awansował na 6. miejsce (z siódmego), ale jako jedyny z pierwszej dziesiątki zanotował wzrost sprzedaży (nie licząc, oczywiście, płyt premierowych).

Coraz mniej Amerykanów kupuje ostatnią płytę grupy Linkin' Park, "Meteora" - w tym tygodniu skusiły się na nią 92 tysiące osób i czołowi przedstawiciele nu metalu wylądowali na 7. pozycji.

Najbardziej dramatyczny spadek sprzedaży (62 %) zanotował nowy longplay Madonny, "American Life" - przed tygodniem debiutował na samym szczycie zestawienia, tym razem jest dopiero ósmy.

Na 9. miejsce (z 18.) wspięła się ścieżka dźwiękowa z filmu Disneya "The Lizzie McGuire Movie" (71 tys. sprzedanych kopii).

Pierwszą dziesiątkę zamyka Kelly Price z albumem "Priceless".

Tuż za czołową dziesiątką debiutuje płyta "Attenchun!" rapera z Atlanty o pseudonimie Bone Crusher, który naprawdę nazywa się Wayne Hardnett. Co ciekawe, album ten już w ubiegłym roku wydała niezależna wytwórnia Break 'Em Off, ale dopiero po ukazaniu się singla "Never Scared" z gościnnym udziałem Killer Mike & T.I i przejściu pod opiekuńcze skrzydła firmy Def/Arista, Bone Crusher wypłynął na szersze wody.

Na liście najpopularniejszych singli w Stanach Zjednoczonych króluje Sean Paul z piosenką "Get Busy". Tuż za nim 50 Cent i Nate Dogg z utworem "21 Questions" oraz R Kelly i jego "Ignition".

Ogółem w pierwszej dziesiątce zestawienia niewiele się dzieje - "najmłodszy" notowany tam singiel jest w zestawieniu od 9 tygodni.

Billboard

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: centy | 50 Cent | cent | 50+

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje