To ona wygrała pierwszy odcinek "Twoja twarz brzmi znajomo". Nie zabrakło niespodzianek
Za nami premierowy odcinek 22. edycji "Twoja Twarz Brzmi Znajomo". Nie zabrakło niespodziewanych występów i zaskakujących metamorfoz. Kto tym razem podbił serca jurorów i widzów muzycznego show Polsatu?

Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
W jury 22. edycji "Twoja twarz brzmi znajomo" zasiadają ponownie Małgorzata Walewska, Justyna Steczkowska, Piotr Gąsowski i Stefano Terrazzino. Zadaniem uczestników jest jak najwierniejsze wcielenie się w śpiewające gwiazdy. Pierwszy odcinek nowej odsłony pokazał, że przed nami intensywna i zaskakująca przygoda z muzyką i transformacjami scenicznymi.
Premierowy występ należał do Andrzeja Nejmana, któremu "grzybek" wylosował opcję "zaproś przyjaciela". Na scenie towarzyszył mu Paweł Jasionowski, uczestnik 7 sezonu "Twoja twarz brzmi znajomo". Artyści wcielili się w duet Zucchero i Paul Young i wspólnie wykonali przebój "Senza una donna".
"Twoja twarz brzmi znajomo": "To jest program, do którego przychodzą najlepsi"
"Po pierwsze, to był bardzo szlachetny występ. Po drugie, Andrzej, będzie mi trudno cię oceniać, ponieważ cię kocham, bracie. Cieszę się, że są tu twoje dzieci i żona, bo mogą cię zobaczyć w nowej, niezwykłej roli. To jest program, do którego przychodzą najlepsi. I dlatego tu jesteś" - stwierdził Piotr Gąsowski.
Jako druga na scenie pojawiła się Natalia Muianga, która wcieliła się w Whitney Houston w jej przeboju "I'm Every Woman". Jej energia porwała publiczność od pierwszych sekund. Czy Stefano Terrazzino podzielił entuzjazm widzów? "Bardzo się cieszę, że wróciliśmy i cieszę się z tych emocji. Jak mówi młodzież, jaram się. Masz taki feeling. Mi się bardziej podobała ta wersja taka bardziej stonowana i bardziej klasyczna. Ja to kupuję w całości i uwielbiam. Cieszę się, że jesteś z nami i nie mogę się doczekać kolejnych twoich występów" - ocenił juror.
Na trzeci ogień poszedł Krystian Ochman, artysta wychowany w Stanach Zjednoczonych, wnuk największego polskiego tenora, Wiesława Ochmana. Reprezentant Polski na Eurowizji 2022 wylosował Rudiego Schuberta i wykonał kultową piosenkę "Monika, dziewczyna ratownika", udowadniając, że potrafi nie tylko wzruszać, ale też rozśmieszać. Sceniczny luz, komediowy timing i celne nawiązania do oryginału sprawiły, że wszyscy doskonale się bawili łącznie z Małgorzatą Walewską.
"Postrzegałam cię jako poważnego wnuka twojego rozrywkowego dziadka, którego pozdrawiam przy tej okazji bardzo serdecznie. A ty masz taki luz!!! Jednak geny w człowieku robią cuda. Tak że gratuluję i tobie. Wiesiu, ale żeś wyhodował człowieka - żartowała, po czym dodał poważniej - znakomicie zrobiona barwa, wszystkie jego maniery, wspaniale odtworzyłeś ten nastrój. Gratuluję!" - stwierdziła Małgorzata Walewska.
Edyta Herbuś otrzymała od "grzyba" liryczną nutę i przeobraziła się w Susannę Hoffs z zespołu The Bangles. Dla urodzonej tancerki, która całe życie spędziła na parkiecie, był to wielki egzamin, bo piosenka "Eternal Flame" to prawdziwa klasyka - delikatna, ale pozbawiona ruchu.
"Byłaś urokliwa, dziewczęca, czyli kształt tej piosenki i temperatura zachowana. Jeśli chodzi o śpiewanie, to masz fantastycznych nauczycieli i wierzę, że z odcinka na odcinek będzie coraz lepiej. Uważam, że super, że się znalazłaś w tym programie, bo ty jesteś też bardzo utalentowaną aktorką i ten program będzie dla ciebie cudowną przygodą, ale przede wszystkim bardzo ci się przyda do wszystkiego. Brawo dla ciebie" - podsumowała Justyna Steczkowska.
Dawkę pozytywnego szaleństwa zapewnił Modest Ruciński w roli Marcina Millera z zespołu Boys ("Wolność"). Sam uczestnik mówił, że do disco polo był "zdystansowany". "Zanim zacząłeś śpiewać, już wypełniłeś sobą przestrzeń sceniczną. Panujesz nad głosem, nie wiem, co ty dalej zrobisz. Proponuję ci, żebyś dalej śpiewał disco polo" - doradził mu Piotr Gąsowski.
Kamil Studnicki "bardziej kobiecy niż Kayah"
W zupełnie inny klimat wprowadził widzów przedstawiciel młodego pokolenia, aktor sceniczny i musicalowy, Kamil Studnicki, który wcielił się w Kayah. Jego interpretacja utworu "Śpij, kochanie, śpij" (w oryginale nagranego z Goranem Bregoviciem) była pełna spokoju i emocjonalnej głębi. "Uważam, że byłeś bardziej kobiecy niż Kayah. Ona jest bardziej posągowa, a ty bardziej miękki w ruchach, ale zrobiłeś piękną atmosferę i o to tutaj chodzi, więc witamy" - powiedział Stefano Terrazzino.
Jako przedostatnia na scenie pojawiła się Marta Bijan jako Gabriel Fleszar. "Kroplą deszczu" to utwór o dużym ładunku emocjonalnym, a Marta znana jest z tego, że potrafi grać subtelnościami. Jej starania docenił prawdziwy Gabriel Fleszar, który podziękował Marcie za wykonanie i przyznał, że jak tylko weszła na scenę, to kolana mu się lekko ugięły z wrażenia.
Julia Żugaj w kultowym hicie lat 80.
Na zakończenie konkursowej części wystąpiła Julia Żugaj, wcielając się w Thomasa Andersa z Modern Talking w przeboju lat 80. "Geronimo's Cadillac". Do scenicznego żartu dołączył Olek Sikora, który odrobił pracę domową zadaną w poprzednim sezonie przez Piotra Gąsowskiego. Nauczył się grać na gitarze i wystąpił z Julią na scenie.
"Julia, kochana, powiem ci tak - tak, jak byłem w szoku, że to jest Olek Sikora, tak jestem w szoku po tym, co tu zobaczyłem. Od wejścia mi się podobało. Weszłaś jak facet, stanęłaś mocno w biodrach. W jednym tylko momencie zapomniałaś, że jesteś facetem i jak się odwracałaś, zaczęłaś kręcić pupą jak kobieta. To było widać i za to malusieńki minusik. W każdym razie gratuluję ci" - podsumował Piotr Gąsowski.
Pierwszy odcinek wygrała Natalia Muianga, która czek na 10 tysięcy złotych przekazała na rzecz Hospicjum im. Ks. E. Dudkiewicza w Gdańsku.
"Twoja twarz brzmi znajomo" - tabela wyników po 1. odcinku:
1. Natalia Muianga
2. Krystian Ochman
3. Modest Ruciński
4. Andrzej Nejman
5. Julia Żugaj
6. Kamil Studnicki
7. Marta Bijan
8. Edyta Herbuś.
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych










