W sobotę, 6 września, wystartowała 16. edycja programu "The Voice of Poland", emitowanego od wielu lat przez TVP. Początkujący wokaliści wciąż tłumnie przybywają do studia telewizyjnego, aby zaprezentować ekspertom oraz publiczności swój talent i sprawdzić się na wielkiej scenie. Jesienią do formatu powrócili Tomson i Baron, Michał Szpak oraz Kuba Badach, którzy ponownie zasiedli w fotelach trenerskich. U ich boku pojawiła się powracająca w tej roli po sześciu latach Margaret, która zastąpiła Lanberry.
W najnowszej edycji na widzów czekała także spora niespodzianka - w formacie pojawiła się bowiem jeszcze jedna trenerka! Została nią Ania Karwan, która w 7. edycji "The Voice of Poland" zajęła trzecie miejsce. W trakcie Przesłuchań w Ciemno wokalistka będzie mogła wybrać 10 uczestników, którym nie udało się obrócić żadnego z foteli głównej sceny. Z jej pomocą pojawi się dla nich szansa na powrót i wygraną w show TVP.
Dodatkowa trenerka pojawia się w dostępnym w sieci (TVP VOD) nowym formacie "The Voice Comeback Stage Powered by Orange", który realizowany jest równocześnie z telewizyjną odsłoną.
Marcin Spenner lata temu próbował swoich sił w show TVN-u. Teraz obrócił wszystkie fotele w TVP!
Za nami pierwsze z Przesłuchań w Ciemno najnowszej edycji. W sobotę widzowie TVP mieli okazję obejrzeć występy wielu zachwycających artystów, którzy są dopiero na początku swojej drogi. Trenerzy chętnie odwracali swoje fotele, aby przygarnąć ich pod swoje skrzydła i ukierunkować w dalszej muzycznej podróży.
Największym echem odbił się występ Marcina Spennera, dla którego udział w "The Voice of Poland" jest swego rodzaju powrotem do przeszłości. Wokalista lata temu miał już okazję brać udział w muzycznym talent-show, lecz wówczas zgłosił się do innej stacji. Polacy z pewnością pamiętają go z drugiej edycji "X-Factora", emitowanego przez TVN. Artysta dotarł wtedy aż do wielkiego finału, w którym zwycięstwo musiał jednak oddać Dawidowi Podsiadle.
W 16. edycji "The Voice of Poland" Marcin zaśpiewał utwór "Tennessee Whiskey" i odwrócił wszystkie cztery fotele. Wybrał drużynę Tomsona i Barona, a internauci wylali falę pozytywnych komentarzy w kierunku wokalisty. "Pamiętam go! Świetny wokalista. Może tym razem szczęście się uśmiechnie. I tego mu życzę!", "Świetny wokal. To był właściwy moment na come back on the stage", "Super znowu go wiedzieć i słyszeć", "To mój faworyt" - czytamy na facebookowym profilu programu.
22-letnia uczestniczka zachwyciła trenerów i oglądających. "Moja faworytka"
Widzów oraz trenerów oczarowała także 22-letnia Julia Wasielewska. Na przesłuchaniach zaśpiewała emocjonalny utwór "Because of You" Kelly Clarkson. Swój fotel błyskawicznie obrócił Kuba Badach, lecz niedługo później to samo zrobili pozostali trenerzy. Po oficjalnej części przesłuchania wokalistka miała okazję zaprezentować ekspertom także swój autorski kawałek, który zadedykowała mamie.
"Napisałaś dobry, radiowy numer" - komentował Badach. "Chciałabym pogratulować wam więzi. Jestem totalnie wzruszona i rozłożona. Będę cię wspierać. Mam nadzieję, że finał jest twój, bo tak brzmisz" - dodała zachwycona Margaret. "Wiesz, kim jesteś na scenie. W skromności nie zatracasz charakteru. Masz ludowy zaśpiew w głosie, co mi się podoba. Masz ogromną skalę głosu i potrafisz zarażać wrażliwością" - mówił Michał Szpak.
Ostatecznie Julia dołączyła do drużyny Kuby Badacha, który jako pierwszy z trenerów usłyszał potencjał w jej głosie. W sieci, zaraz po jej występie, pojawiły się dziesiątki komentarzy z gratulacjami. Widzowie już nazywają wokalistkę jedną z faworytek. "Najlepszy występ", "Petarda! Zaśpiewanie piosenki Kelly Clarkson to jest wyczyn, a Julia odwróciła wszystkie fotele!", "Świetny występ, piękny wokal. A piosenka autorska... tylko czekać aż usłyszę ją w radiu!", "Mam już pierwszą kandydatkę na finał, przeszły mnie ciarki jak śpiewała", "Rewelacyjny wokal, umiejętności, energia i osobowość! Moja faworytka", "Było pięknie i wzruszająco" - piszą internauci.
Uczestnik "The Voice of Poland" zachwycił swoją wrażliwością. "Powinien być w finale"
Na scenie w TVP pojawił się także młody wokalista Rafał Hnatio. Przed trenerami zaprezentował utwór "Honesty" z repertuaru Billy'ego Joela i odwrócił tym samym aż trzy fotele! Jedynie Kuba Badach pozostał niewzruszony na talent uczestnika, lecz prędko pożałował swojej decyzji. "Nie mogę uwierzyć, że się nie odwróciłem!" - wołał po chwili trener.
"Wyznaczyłeś poziom abstrakcyjnej poprzeczki - a jestem tutaj szóstą edycję - którego ja nigdy nie doznałem" - komentował Michał Szpak. Pomimo jego pochwał, 22-letni uczestnik zdecydował się dołączyć do drużyny Margaret. Występem wokalisty zachwycili się nie tylko eksperci, lecz także internauci. Oglądający już zwiastują mu wielkie sceny i długą karierę. "Bardzo świetny głos! Prawie oryginał", "Świetny występ. Wrażliwość działa bardzo na plus. Gratulacje", "Powinien być w finale", "Faktycznie nie z tej ziemi. Lubię takich gości", "Piękna barwa głosu", "To jest to - subtelna muzyka, cudne wykonanie" - czytamy na Facebooku.












