W 16. edycji "The Voice of Poland" na fotelach trenerskich zasiadają Tomson i Baron, Michał Szpak, otwiera się w nowym oknie, Kuba Badach i Margaret. Po raz pierwszy wprowadzono dodatkową trenerkę - Anię Karwan - która skompletowała swoją drużynę podczas Comeback Stage. Jej podopieczni - Żaneta Chełminiak i Mateusz Włodarczyk - wrócą do programu na etapie półfinałów (22 listopada).
Podczas ćwierćfinałów w każdej z drużyn znajdowało się troje wokalistów - o pierwszym, który przejdzie do półfinałów, decydowało głosowanie widzów, drugiego wybierał trener danej grupy.
Widzowie niezadowoleni po "The Voice of Poland". "Ustawka"
W drużynie Michała Szpaka o awans walczyli Hanna Kuzimowicz (zaśpiewała "Jaka róża, taki cierń"), Dominik Czuż ("Too sweet") i Joanna Lupa ("Good Luck"). Decyzją widzą dalej przeszedł Dominik, natomiast trener zdecydował, że zabierze ze sobą Hannę. "Ta decyzja jest kierowana instynktem i intuicją tego, kto jest gotowy na to, żeby pójść dalej, a kto ma czas na to, żeby jeszcze rozbłysnąć" - tłumaczył.
To oburzyło internautów, którzy twierdzą, że to odrzucona Joanna Lupa dała najlepszy występ tego wieczoru. "Tragedia, Asia powinna iść dalej, bo była najlepsza", "Paradoksalnie odpadła ta, której występ był z całej grupy najlepszy", "Jestem w takim szoku…" - pisali.
W teamie Margaret wystąpili Filip Mettler ("Kiedy powiem sobie dość"), Magdalena Chołuj ("Where is my husband") i Jasiek Piwowarczyk ("Beautiful things"). Do kolejnego etapu przeszli panowie. "Wiem, że będzie jutro afera. Ale jeszcze jedną rzecz zrozumiałam, i to już na etapie nokautów. Tu się skończył konkurs wokalny - przeszliśmy do kolejnego poziomu tej gry i jest nowa plansza. My szukamy artysty" - mówiła Margaret.
"Ustawka!", "Magda powinna być w finale", "To jest nieporozumienie, że trenerzy odrzucają lepszych wykonawców", "Ktoś tu się chyba nie zna" - komentują internauci, wzburzeni odpadnięciem Magdy Chołuj.
"The Voice of Poland": widzowie tłumnie komentują
Drużynę Kuby Badacha reprezentowali Julia Wasielewska ("Love on top"), Michael Bohm ("Trudno mi się przyznać") i Łukasz Reks ("Wszystko będzie dobrze"). Widzowie do kolejnego etapu wybrali Michaela, a Badach zdecydował, że do półfinałów przejdzie też Łukasz Reks.
"Żegnanie się z kimkolwiek z was jest potwornie trudne. (...) To, co wy stworzyliście poza sceną, to, co dzieje się w tak zwanym 'międzyczasie'... ja nie doświadczyłem tego typu rzeczy w żadnym programie" - stwierdził trener, a internauci ruszyli do komentowania, poruszeni zwłaszcza przejściem Michaela, który pod wpływem stresu popełnił wpadkę. "Najgorzej mu poszło z tej trójki", "Jak wy głosujecie widzowie? Wybieracie dzisiaj najsłabszych uczestników", "No szok, serio?" - takie opinie można znaleźć w sieci.
Jako ostatni wystąpili wokaliści z grupy Tomsona i Barona: Mateusz Jagiełło ("Idź precz"), Kinga Rutkowska ("Wrecking ball") i Marcin Spenner ("Stand by my woman"). Do kolejnego etapu przeszli Kinga i Mateusz. "Chłopaki powinni przejść, Kinga była dziś najsłabsza. Nie do wiary, żeby widzowie aż tak źle głosowali", "Wałek czuć na kilometr" - twierdzą internauci.












