Majka Jeżowska na Sylwestrowej Mocy Przebojów: "Jeszcze nie podsumowałam starego roku" [WYWIADY]
Majka Jeżowska była jedną z gwiazd Sylwestrowej Mocy Przebojów. Podczas wydarzenia opowiedziała nam o swoim najdziwniejszym sylwestrze oraz planach na następny rok.

Na toruńskiej scenie Sylwestrowej Mocy Przebojów pojawili się m.in. Beata i Bajm, Edyta Górniak, Alicja Majewska, Anna Wyszkoni, Julia Żugaj, Majka Jeżowska, Urszula, Smolasty, Lady Pank, Big Cyc, Enej, Golec u'Orkiestra, Perfect i Łukasz Drapała, Kuba i Kuba, Alien & Majtis, Jonatan i BumBum OrkeStar.
Widzowie mogli również bawić się do największych przebojów muzyki tanecznej, które zaserwowali: Thomas Anders from Modern Talking & Band, Zenek Martyniuk, Łobuzy, Skolim, Sławomir i Kajra, Marcin Miller z zespołem Boys, Magda Narożna i Piękni i Młodzi oraz Norbi.
Majka Jeżowska opowiedziała o najdziwniejszym sylwestrze. "Patrzyliśmy w gwiazdy"
"Jeszcze nie podsumowałam starego roku, chociaż już niewiele czasu mi zostało! Widzę oczywiście, jak ludzie wrzucają takie podsumowania swojego roku w pigułce - zdjęcia, wakacje, jakieś ważne koncerty, wydarzenia... Ale nie czuję takiej potrzeby, ja to wszystko mam w głowie" - mówiła Majka Jeżowska zapytana o to, czy sylwester to czas podsumowań, czy postanowień na nowy rok.
"Nie lubię, jak się coś kończy, nigdy nie lubiłam sylwestra, przyznaję. Jedyna forma spędzania sylwestra dla mnie dopuszczalna to jest domówka u takich najbliższych przyjaciół albo w pracy, czyli na scenie" - wyjaśniła.
A na co możemy czekać w nowym roku? "Będzie książka! O mnie. Ale to nie będzie książka-wywiad, to będzie raczej thriller (śmiech). Myślę, że to będzie bardzo ciekawe, bo jestem otwartą i szczerą osobą i opowiedziałam bardzo dużo swojego życia, o takich wątkach, o których wcześniej nie mówiłam. Wiem też, że kobiety czekają na tę książkę, że ich inspiruję, będąc tak długo na scenie i będąc w formie, a przede wszystkim mając taką pozytywną energię, którą podobno zarażam ludzi. Myślę, że ta książka też będzie bardzo pozytywna i dająca energetycznego kopa, zwłaszcza kobietom i dziewczynom" - zdradziła.
"Obiecuję cały czas, że będą nowe piosenki i myślę, że w związku z premierą książki powstaną nowe, będzie też koncert promujący tę książkę, na który serdecznie was zapraszam, bo będzie pewnie zaskakujący, liryczno-jazzujący" - dodała jeszcze.
Wokalistka opowiedziała nam też o swoim najdziwniejszym sylwestrze. "Kiedyś występowałam na sylwestrze w Australii i po którymś występie chciałam uciec. Z kolegą, z którym występowałam - z Krzysztofem Piaseckim, satyrykiem i stand uperem, stwierdziliśmy, że uciekniemy od tłumu. Wróciliśmy do motelu - to nie był hotel, tak jak tu, w Toruniu, taki wypasiony, tylko zwykły motel, obskurna norka. Wzięliśmy plastikowe krzesełka, usiedliśmy na parkingu, przy śmietniku, patrzyliśmy w gwiazdy, piliśmy whisky z plastikowych kubeczków i zaczęły dzwonić telefony, do niego i do mnie, z życzeniami. My byliśmy już w nowym roku, a nasi znajomi dopiero się szykowali. Pomyślałam sobie, że można by było tak cały czas cofać się w czasie i być zawsze wcześniej niż inni" - mówiła.
Na nowy rok życzyła sobie zdrowia. "Powiem wam, że energia energią, ale jak się coś dzieje z ciałem, no to nic nie pomoże, żadna energia, tylko trzeba wziąć lekarstwo albo się wygrzać w domu, wyleżeć. Wiem, że jak jestem zdrowa, to wszystko mi się udaje. Tego państwu również życzę - zdrówka!".









