"Serce mi wali. Przyjechałem do studia. Po raz pierwszy od dawna będę coś nowego nagrywał. Ciekaw jestem co z tego wyjdzie, są emocje, których nie miałem od kilkudziesięciu lat. Nagram najpierw pewnie ballady, potem coś ostrzejszego" - zapowiedział Zbigniew Hołdys, który w ostatnich latach dał się poznać głównie jako komentator i aktywista.
"Dokonam wyboru z listy 45 czy 50 piosenek. Kilka, kilkanaście zostanie zarejestrowanych. Trzymajcie za mnie kciuki" - dodał 74-letni muzyk, który pracuje z cenionym realizatorem Piotrem "Dzikim" Chancewiczem.
Zbigniew Hołdys wszedł do studia. "Są emocje"
Nagranie z Facebooka zebrało w szybkim tempie ponad 100 komentarzy z wyrazami wsparcia od fanów.
Wieczorem Hołdys opublikował kolejny wpis już po powrocie do domu.
"Duże wyzwanie - ale daję radę. Bałem się o sprawność ręki - nie zawiodła. Gram rytmicznie jak należy. Wyobraźnia też działa. Następna sesja we wtorek. Wtedy ruszymy dalej i wystartujemy z 2 kolejnymi utworami. Dziki wspaniały!" - nie kryje entuzjazmu gitarzysta.
Dodajmy, że Zbigniew Hołdys po dłuższej przerwie od muzyki w ostatnich latach coraz częściej pojawia się na scenie. Od 2024 r. współtworzy projekt muzyczny o nazwie Hołdys Waglewski Karimski Orchestra. Razem z Wojciechem Waglewskim z Voo Voo przypominali m.in. materiał z płyt "I Ching" (1984) nagranej z udziałem wielu gwiazd ówczesnego rocka i "Świnie" projektu Morawski Waglewski Nowicki Hołdys z 1985 r. Za nowe aranżacje odpowiadał Karim Martusewicz, basista Voo Voo.
Kim jest Zbigniew Hołdys?
Gitarzysta i kompozytor na muzycznej scenie pojawił się jako nastolatek, grając w zespołach Kwiaty Warszawy i RH-. Wkrótce dołączył do grupy Maryli Rodowicz. W kolejnych latach rozwijał własny projekt Dzikie Dziecko, pracował też dla Anny Jantar i grup Andrzej i Eliza oraz Dwa plus Jeden.
Był pierwszym liderem grupy Perfect (lata 1977-1991) i głównym kompozytorem jej największych przebojów, takich jak m.in. "Autobiografia", "Chcemy być sobą", "Nie płacz Ewka" i "Ale wkoło jest wesoło".
W 2000 r. wypuścił swój jedyny jak do tej pory solowy album - "Hołdys.com". W jego nagraniu uczestniczyli m.in. Artur Gadowski (wokalista grupy Ira), Jacek Chrzanowski (basista Hey i Dezertera), basista Wojciech Pilichowski i nieżyjący już perkusiści Grzegorz Grzyb i Wojciech Morawski.
Zbigniew Hołdys w grudniu 2010 roku zapowiedział swój powrót na scenę, lecz (głównie ze względów zdrowotnych) ograniczył się do kilku koncertów z nowym składem Hołdys Kosmos. Wypuścił wówczas pierwszy premierowy utwór od ośmiu lat - "Kuba". To nagranie zarejestrowane z muzykami grupy T.Love na powrotny koncert. Utwór "Kuba" poświęcony jest przyjacielowi muzyka z lat szkolnych, Kubie Wajnbergowi, który został zmuszony do wyjazdu z Polski w ramach kampanii antysemickiej po marcu 1968 r.











