Weterani sceny po raz kolejny w Polsce! Swans zagrali w warszawskiej Stodole [ZDJĘCIA]
Swans to rockowa grupa z Nowego Jorku obecna na scenie już ponad cztery dekady. Choć w latach 90. ogłosili rozpad, w 2010 r. powrócili do koncertowania i tworzenia ze zdwojoną siłą. 25 listopada 2025 r. po raz kolejny zaprezentowali się polskiej publiczności na żywo. Co działo się na koncercie w warszawskiej Stodole?

Zespół Swans został założony w Nowym Jorku ponad cztery dekady temu. Pomysłodawcą projektu był Michael Gira - wokalista, gitarzysta i kompozytor, także wieloletni lider grupy. Formacja wsławiła się stale ewoluującym brzmieniem, które obejmowało ponury, brutalny noise-rock czy uduchowiony, eteryczny folk. Fani szczególnie doceniali muzyków także za szalenie głośne, transcendentne występy na żywo.
Pierwsze wydawnictwa Swans, takie jak EP-ka z 1982 r. oraz debiutancki album "Filth" wydany rok później, cechowały się niezwykle surowym, brutalnym brzmieniem. W kolejnych latach zespół eksperymentował z dźwiękami, a w połowie lat 80. przyjął do składu wokalistkę Jarboe. Wówczas melodie prezentowane przez amerykańskich rockmanów wzbogacone zostały o gotycki folk czy ambient. Albumy takie jak "White Light from the Mouth of Infinity" pokazały, że ich muzyka stała się również bardziej refleksyjna i emocjonalna.
Michael Gira powodował wiele kłótni w zespole. Muzycy rezygnowali przez niego z tournee!
Choć zespół odnosił niemałe sukcesy, wprowadzając do świata rocka wiele innowacji - zarówno w nutach, jak i sprzedaży płyt czy współpracy z wytwórniami - nie obeszło się bez problemów. Swans składał się z dobrych muzyków, dopracowanych detali i genialnego frontmana. Mówiło się, że gdyby nie Gira, to nie byłoby Swansów, lecz jednocześnie gdyby nie on, to nie byłoby także ich kłopotów. Formacja nabawiła się niezwykle kontrowersyjnych opinii, a to wszystko za sprawą afer Michaela.
Wokalista już w dzieciństwie miał wiele problemów, o czym dowiedzieć się można m.in. z książki "Swans. Ofiara i transcendencja". Jako młody chłopak uzależnił się od substancji nielegalnych, a później uciekał przez pół świata, aby wreszcie trafić do więzienia. Gdy Swansi zostali powołani do życia wciąż ciągnęły się za nim dawne kłopoty, co odbijało się na pracy w zespole. Gira kłócił się ze wszystkimi i o wszystko, był apodyktyczny i potrafił doprowadzić do tego, że współpracujący z nim instrumentaliści rezygnowali z trasy z dnia na dzień. Wyżywał się na swoich muzykach, lecz mimo to słuchacze do dziś skupiają się głównie na jego muzycznej inteligencji i wizjonerstwie.
Po kilkunastu latach działalności zespół Swans się rozpadł. Reaktywacja nastąpiła dopiero w 2010 r.
Tuż po wydaniu w 1996 r. podwójnego krążka "Sountracks for the Blind" zespół Swans rozpadł się. Kilkoro muzyków, wraz z Michaelem Girą na czele, założyło osobny projekt Angels of Light, a Jarboe skupiła się na karierze solowej. Paradoksalnie popularność samego Swans zaczęła wówczas jeszcze bardziej rosnąć. Grupa stała się inspiracją dla wielu artystów eksperymentalnych, noise'owych, post-rockowych czy gotyckich.
W styczniu 2010 r. nastąpił wielki przełom - Gira ogłosił reaktywację Swans, zaraz po tym, gdy w trakcie jednego z koncertów swojej nowej grupy poczuł inspirację i chęć odrodzenia dawnej formacji. Jarboe nie zdecydowała się na powrót, lecz do składu powrócił dawny gitarzysta - Norman Westberg. Jesienią 2010 r. zespół oddał w ręce fanów album "My Father Will Guide Me Up a Rope to the Sky", który był symbolem otwarcia nowego etapu działania Swans.
Swans po powrocie na scenę wydali jeszcze kilka płyt
Po powrocie Swans znów trafili na szczyt, wydając kolejne cenione płyty: "The Seer" w 2012 r., "To Be Kind" w 2014 r., "The Glowing Man" w 2016 r. czy "The Beggar" w 2023 r. Ich brzmienie w dalszym ciągu się zmieniało - muzycy zaczęli łączyć transowe, długie kompozycje z noise'em, bluesem czy nawet elementami folku.
W tym roku Swans oddali w ręce fanów swój siedemnasty krążek, zatytułowany "Birthing". Ruszyli wraz z nim w trasę koncertową, która rzekomo ma być pożegnaniem formatu "dużych widowisk", w ramach których rockmani występowali od czasu reaktywacji. Jak podają zagraniczne media, Gira zapowiada kontynuowanie działalności grupy po zakończonym tournee, lecz w mniejszym składzie niż dotychczas.
Swans wielokrotnie występowali w Polsce! 25 listopada 2025 r. odbył się koncert w Warszawie
Muzyka Swans wiele zyskuje podczas koncertów i odbioru na żywo, a polscy fani grupy wielokrotnie mieli okazję uczestniczyć w występach amerykańskiej kapeli. Już w 2010 r., niedługo po reaktywacji, muzycy zagrali we Wrocławiu, a dwa lata później pojawili się na OFF Festivalu. W kolejnym roku wystąpili w Polsce dwukrotnie - w krakowskim Klubie Kwadrat oraz warszawskiej Stodole. Ich ostatnią wizytą w naszym kraju był show w ramach trasy promującej album "The Beggar" w 2024 r.
25 listopada bieżącego roku rockowa grupa prosto z Ameryki ponownie zawitała do Polski, aby wystąpić w warszawskiej Stodole. Na scenie wybrzmiały kompozycje z najnowszego albumu, takie jak "The Merge", lecz muzycy nie zapomnieli także o starszych kawałkach takich jak "A Little God in My Hands" czy jeszcze niewydanych utworach, m.in. "The End of Forgetting". Gościem specjalnym koncertu została Jessica Moss - ceniona kanadyjska skrzypaczka i kompozytorka.
Tak wyglądał koncert Swans w Warszawie:












