Tuż przed koncertem zapadła decyzja. Tak powstało AC/DC
Narodziny wielkich nazw rzadko bywają dziełem przypadku, ale w historii AC/DC wszystko potoczyło się inaczej. Kultowe dwie litery i błyskawica nie wyszły spod ręki żadnego z muzyków. Pomysł pojawił się tuż przed ważnym występem i zmienił losy zespołu na zawsze.

Początki AC/DC i poszukiwania idealnej nazwy
W 1973 roku w Sydney narodził się zespół AC/DC, który z czasem miał stać się jedną z największych ikon rocka. Założyli go bracia Angus Young i Malcolm Young, a ich wizja była od początku jasna, chcieli grać głośno, energicznie i bez kompromisów.
Zanim jednak powstała legenda, pojawił się bardzo przyziemny problem. Zespół potrzebował nazwy, i to natychmiast. Zbliżał się ważny koncert sylwestrowy w klubie Chequers Nightclub, a występ bez nazwy nie wchodził w grę. Muzycy zaczęli więc intensywne poszukiwania, rozważając różne pomysły, nawet te zupełnie przypadkowe.
Pierwszy wokalista grupy, Dave Evans, po latach wspominał, że atmosfera była gorąca, a decyzja mogła zapaść w niecodzienny sposób.
"Powiedzieliśmy sobie, że na następną próbę każdy przyjdzie z trzema propozycjami, wrzucimy je do kapelusza i będziemy losować. Ta, na którą padnie, cokolwiek to będzie, będzie nazwą zespołu" - opowiadał.
Pomysł, który przyszedł z zewnątrz
Plan losowania szybko stał się nieaktualny. Na kolejnej próbie Malcolm Young przyniósł gotową propozycję, która natychmiast zwróciła uwagę wszystkich obecnych. Co ciekawe, autorką nazwy nie był żaden z muzyków.
Inspiracja przyszła od osoby z najbliższego otoczenia zespołu, szwagierki braci Young. To właśnie ona zaproponowała nazwę AC/DC, która okazała się strzałem w dziesiątkę.
"Malcolm powiedział do nas: 'Słuchajcie, moja szwagierka zaproponowała nazwę AC/DC'. Pomyślałem, że jest ona łatwa do wymówienia, zapamiętania, oznacza moc. Samo AC/DC to inaczej prąd zmienny i prąd stały. Zgodziliśmy się jednomyślnie. Swoje pomysły po powrocie do domu wyrzuciłem do kosza" - wspominał Evans.
Krótka, wyrazista i pełna energii nazwa idealnie oddawała charakter zespołu. Z czasem stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli w historii muzyki.
Dave Evans i pierwsze miesiące zespołu
Choć Dave Evans był pierwszym głosem AC/DC i uczestniczył w początkowym etapie rozwoju grupy, jego przygoda z zespołem nie trwała długo. Występował na pierwszych koncertach i brał udział w podpisaniu kontraktu z Albert Productions, które działało na rynku australijskim i nowozelandzkim.
Z czasem jednak drogi muzyków się rozeszły. Zespół szukał kierunku, który lepiej odda jego sceniczny charakter i energię. Wkrótce pojawiła się nowa postać, Bon Scott, który wniósł do AC/DC świeżość i charyzmę, na długo definiując brzmienie grupy.
Historia nazwy zespołu pokazuje, że czasem najprostsze pomysły, nawet te pochodzące spoza sceny, potrafią zapisać się w historii na dekady.








