The Rolling Stones z niespodzianką dla fanów. "Rough and Twisted" sygnowane pseudonimem
Tylko w postaci fizycznego, winylowego singla dostępnego w wybranych sklepach płytowych na całym świecie ukazał się utwór "Rough and Twisted" sygnowany nazwą The Cockroaches. Pod tym szyldem kryją się weterani z grupy The Rolling Stones. Co już wiemy o owianym sekretem nowym albumie?

Plotki o nowym albumie The Rolling Stones krążą już od pewnego czasu. Ostatnie dni to akcje marketingowe, które z jednej strony kierowane są do najwierniejszych fanów, a zarazem mają podsycić zainteresowanie legendą rock'n'rolla.
Na ulicach Londynu pojawiły się plakaty z kodem QR, przenoszącym do strony z hasłem "Who the f*** are the Cockroaches?", odnoszącym się do koszulki noszonej przed laty przez Keitha Richardsa: "Who the f*** is Mick Jagger?". Przez lata relację między gitarzystą a wokalistą The Rolling Stones można było określić mianem miłości i nienawiści, a panowie nie szczędzili sobie uszczypliwości (choćby w oficjalnych biografiach). Nazwa Cockroaches (Karaluchy) była używana przez Stonesów podczas kilku koncertów w 1977 r., gdy chcieli zachować anonimowość.
To właśnie tym mianem sygnowany jest dostępny w mocno limitowanym nakładzie winylowy singel "Rough and Twisted", który trafił do wybranych sklepów płytowych na całym świecie. Bluesowy numer ma być pierwszą zapowiedzią nowej płyty The Rolling Stones.
Co już wiemy o nowym albumie The Rolling Stones?
Pierwsze pogłoski o następcy "Hackney Diamonds" z jesieni 2023 r. sugerowały, że wydawnictwo ma być gotowe na kwiecień tego roku. Teraz jako prawdopodobny termin wskazuje się lipiec 2026 r.
Zespół ponownie pracował z producentem Andrew Wattem, odpowiedzialnym za nagrodzony Grammy za najlepszy rockowy album "Hackney Diamonds". "The Times" podaje, że materiał - roboczy tytuł to "Foreign Tongues" - nie będzie pożegnalnym wydawnictwem Stonesów, bo do tej pory powstało już "przynajmniej" 10 utworów, które nie wejdą na nową płytę.
W recenzji dla "The Telegraph", Neil McCormick określił "Rough and Twisted" mianem "hałaśliwie zabawnego przeboju", który mógłby trafić na płytę "Exile on Main Street" z 1972 r.
Choć jest coraz głośniej o nowym albumie The Rolling Stones, to wszystko wskazuje na to, że zespół nie zamierza promować go na trasie koncertowej. Ostatnie 20 występów odbyło się w Ameryce Północnej od kwietnia do lipca 2024 r. U boku liderów - 82-letniego wokalisty Micka Jaggera oraz gitarzystów: 82-letniego Keitha Richardsa i 78-letniego Ronniego Wooda - pojawili się wówczas Darryl Jones (bas), Karl Denson (saksofon), Tim Ries (saksofon, klawisze), Matt Clifford (klawisze, instrumenty perkusyjne, rożek francuski), Chuck Leavell (klawisze, chórki), Chanelle Haynes (chórki), Bernard Fowler (chórki, instrumenty perkusyjne) i Steve Jordan (perkusja). Całość przyniosła ponad 230 mln dolarów, a fani liczyli, że trasa zostanie poszerzona o kolejne kontynenty. Sami muzycy wymieniali m.in. Europę i Amerykę Południową.
Ostatnio rzecznik zespołu przekazał, że nie ma zaplanowanych żadnych koncertów. Najnowsze pogłoski sugerują, że legendy rocka nie wrócą już na scenę na intensywną trasę.









