Freddie Mercury zmarł 24 listopada 1991 roku w wieku zaledwie 45 lat. Przed śmiercią schorowany wokalista zadbał o podział majątku, by zabezpieczyć swoich bliskich. Frontman Queen jego lwią część przekazał w ręce Mary Austin, którą nazywał "miłością swojego życia" (zdaniem wielu fanów to jej poświęcony był przebój "Love of My Life" Queen, choć ona sama to dementuje). Parą byli w latach 1970-1976, w 1973 r. nawet się zaręczyli. Związek ostatecznie się rozpadł, gdy Freddie wyznał ukochanej, że jest gejem.
75-letnia obecnie Mary Austin po śmierci muzyka stała się posiadaczką jego rezydencji w centrum Londynu - Garden Lodge. Trafiła do niej także połowa wycenianego na 75 milionów funtów majątku oraz bezcenne pamiątki z lat świetności Queen. Rzadko udzielająca się medialnie była partnerka Freddiego zrobiła wyjątek dla "Guardiana" z okazji nadchodzącej premiery książki "A Life in Lyrics: The Official Creative Legacy of Freddie Mercury, Based on His Unseen Personal Archives and Collections". Książka trafi na polski rynek w listopadzie nakładem Wydawnictwa SQN.
Archiwum robocze Freddiego Mercury'ego i wspomnienia Mary Austin
"Niezwykle rzadko zdarza się odnaleźć tak kompletne archiwum robocze, obejmujące dziesięciolecia surowych materiałów - rękopisy muzyczne, szkice tekstów, bazgroły i rysunki, odrzucone słowa i zwrotki czy zaginione piosenki - związanych z jednym z najwybitniejszych muzyków. Ta książka odsłania proces twórczy Freddiego Mercury'ego i pokazuje drogę, dzięki której jego największe dzieła przybierały ostateczny kształt. Opowiada również o Freddiem Bulsarze - prawdziwym człowieku stojącym za muzyką - o tym, jak rozwijał swoje pomysły i przepracowywał emocje na papierze.
Mary Austin nie od razu zdecydowała się podzielić w książce własnymi wspomnieniami. Początkowo zależało jej przede wszystkim na tym, aby archiwum zostało zaprezentowane pięknie, z wyczuciem i należytą starannością.
Jednak podczas ponownego przeglądania materiałów zrozumiała, że jej wspomnienia mogą pomóc umieścić muzykę Freddiego Mercury'ego w odpowiednim kontekście oraz lepiej ukazać jego inspiracje i twórczy geniusz" - czytamy w zapowiedzi.
Dodajmy, że to Freddie został ojcem chrzestnym syna Mary Austin - Richarda. Gdy wokalista umierał, była w ciąży z drugim synem, Jamiem. W rozmowie z "Guardianem" 75-letnia kobieta wyjaśnia, że nie chce zostawiać synom odpowiedzialności za powierzoną jej kolekcję oraz największy sekret Freddiego. Od blisko 35 lat Austin jest powierniczką ostatniego życzenia legendarnego frontmana - jako jedyna wie, gdzie rozsypano prochy wokalisty.
Mary Austin: To było zadanie, o które mnie poprosił. I zrobiłam to
"Myślę, że gdybym była rodzicami Freddiego, jego siostrą, i nie pozwolono mi wiedzieć, gdzie rozsypano jego prochy, byłabym zła i urażona, ale to było zadanie, o które mnie poprosił. I zrobiłam to" - opowiada w "Guardianie". Ponoć tylko matka Freddiego, zmarła w 2016 r. Jer Bulsara, zaakceptowała decyzję Mary Austin.
W 2022 r. Austin sprzedała część pamiątek po Freddiem - aukcja przyniosła ok. 40 mln funtów. Z wywiadu dowiadujemy się, że teraz za 30 mln funtów chce sprzedać też rezydencję Garden Lodge.
"Mam 75 lat, umrę. Spojrzałam na to wszystko w domu, spojrzałam na moich synów i pomyślałam: to będzie dla was ciężarem" - opowiada Mary Austin.
Po jej śmierci majątek trafi do Richarda i Jamiego. Część zostanie przekazana organizacjom charytatywnym, w tym fundacji zaprzyjaźnionego z Freddim Eltona Johna walczącej z AIDS.
Zobacz również:
Freddie Mercury: Żaden z kochanków nie zastąpi Mary
Freddie Mercury w testamencie zabezpieczył także swojego ówczesnego partnera Jimma Huttona, kucharza i przyjaciela Joe Fanelliego, a także osobistego asystenta - Petera Freestone'a. W ich ręce trafiło po 500 tysięcy funtów.
Wokalista powtarzał, że "żaden z jego kochanków nie może zastąpić Mary", tym też tłumaczył jej pozostawienie domu i wszystkich pamiątek w testamencie. "Jedynym przyjacielem jakiego miałem jest Mary i nie potrzebuję nikogo innego. Dla mnie to było jak małżeństwo. Wierzymy w siebie i to mi wystarcza" - mówił Mercury w jednym z wywiadów w 1985 roku.
5 września przypada 80. rocznica urodzin wokalisty. Ten dzień to zawsze wyjątkowa data dla fanów Queen, którzy z tej okazji odwiedzają miejsca związane z Freddiem, jak choćby wspomniany Garden Lodge czy Montreaux w Szwajcarii (tam znajduje się pomnik wokalisty oraz studio, gdzie Queen nagrało wiele płyt, w tym ostatnią wydaną za życia Mercury'ego - "Innuendo" oraz "Made In Heaven", która została ukończona już po jego śmierci). To zdjęcie rzeźby Freddiego z Montreaux z Jeziorem Genewskim w tle znalazło się na okładce "Made In Heaven".





![JIMEK / ORKIESTRA / GOŚCIE: Ostatnie szlify przed koncertem [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N9IZ976B03ESQ-C401.webp)




