W połowie czerwca Rod Stewart zmuszony był odwołać swój koncert w Kalifornii. Artysta poinformował wówczas fanów o zmianie planów zaledwie godzinę przed planowanym wyjściem na scenę. Powodem nagłej decyzji miało być ostre zakażenie dróg oddechowych, które doprowadziło do zapalenia krtani. Podkreślano wówczas, że gwiazdor powinien oszczędzać swój głos, aby nie doprowadzić do poważniejszych powikłań.
Rod Stewart odwołał koncert przez chorobę, a chwilę później pojawił się na Mistrzostwach Świata. Fani rozpętali burzę w sieci
Zaledwie kilka godzin po tym, jak zespół artysty poinformował o problemach zdrowotnych Stewarta, 81-latek opublikował na Instagramie nagranie, na którym uwiecznił swoją wyprawę do Bostonu wraz z synami. 31-letni Liam i 20-letni Alistair wsiedli wraz z ojcem do odrzutowca, aby dotrzeć na mecz Szkocji w Mistrzostwach Świata. W filmiku piosenkarz podkreślił, że minęło 28 lat od ostatniego takiego wydarzenia, a jego dzieci nigdy nie miały okazji kibicować swojej drużynie podczas mundialu.
Wideo wywołało spore kontrowersje, bowiem fani poczuli się oszukani przez swojego idola. Wielu z nich czekało na koncert Roda w Kalifornii i zdziwiło się, gdy gwiazdor, zamiast leczyć się w domowym zaciszu, wybrał się na Mistrzostwa Świata. W mediach społecznościowych pojawiły się głosy oskarżające muzyka o nieszczerość i poddające w wątpliwość jego kłopoty zdrowotne.
Tego samego dnia do sieci trafiły zdjęcia, które paparazzi wykonali, gdy Rod Stewart hucznie świętował na trybunach stadionu zwycięstwo Szkocji nad Haiti. Fotografie tylko podsyciły dyskusję na temat jego stanu zdrowia i wcześniejszej decyzji o odwołaniu występu.
Po oskarżeniach o nieszczerość Rod Stewart przerwał milczenie. "Nie chciałem zawieść moich synów"
Po kilku tygodniach artysta zdecydował się przerwać milczenie i odniósł się do krytyki ze strony fanów. W wywiadzie dla stacji talkSPORT Rod Stewart przyznał, że nie powinien był pojawiać się na meczu chwilę po tym, jak odwołał koncert. Wyjaśnił, że wówczas naprawdę czuł się kiepsko i nie był w stanie śpiewać.
"Naprawdę nie powinienem był iść na mecz z Haiti. Wiecie, musiałem odwołać koncert poprzedniego wieczoru, bo po prostu nie miałem już siły głosu" - podkreślił 81-letni muzyk.
Autor hitu "Da Ya Think I'm Sexy?" dodał jednak, że podjął ryzykowną decyzję wyłącznie z uwagi na swoich ukochanych synów. "Ale prawda jest taka, że nie chciałem zawieść moich dwóch synów. Obiecałem im od urodzenia, że pojedziemy na Mistrzostwa Świata. To był pierwszy taki wyjazd. Przyznaję, że nie wyglądało to dobrze, ale musiałem wziąć sprawy w swoje ręce, więc zrobiłem to dla chłopaków" - powiedział Stewart.












