Robert Gawliński już nie mieszka w Grecji. Co dzieje się z jego posiadłością?
Ostatnie lata Robert i Monika Gawlińska dzielili między dom w Grecji a rodzinną posiadłość w Międzylesiu w Warszawie. Teraz lider Wilków razem z żoną przeniósł się do mniejszego domu w Zalesiu, niewielkiej wsi położonej ok. 30 km od stolicy. Co dzieje się z nieruchomością na Peloponezie?

Robert Gawliński z żoną Moniką (od dawna jest menedżerką grupy Wilki) czas poza sezonem od kilkunastu lat spędzali w ich domu w Grecji. Wokalista dość regularnie w mediach społecznościowych prezentował zdjęcia i wideo z ich wymarzonego miejsca na ziemi. W pewnym momencie powstała plotka, że Gawliński zostanie farmerem.
"Znajomi mieli oliwkobranie i postanowiłem im pomóc. Wrzucałem do internetu różne filmiki, żeby mieć kontakt z fanami, ale ten zainteresował media i przypięto mi łatkę farmera. Muszę przyznać, że bardzo się dobrze bawiłem z tego powodu. Próbowałem to później sprostować, ale nikt nie chciał słuchać, więc odpuściłem" - komentował później w rozmowie z "Nową Trybuną Opolską".
Robert Gawliński i jego grecki azyl dostępny na wynajem
W pewnym momencie Gawlińscy zdecydowali, że ich grecki dom dostępny będzie też na wynajem dla turystów, a w ten sposób zamierzają dorabiać do polskiej emerytury.
Dom Gawlińskich nazywa się Blue Sky - to nawiązanie do przeboju "Son of The Blue Sky" z debiutanckiej płyty Wilków, która dała zespołowi miejsce w czołówce polskiego rocka. Licząca ponad 100 m kwadratowych posiadłość mieści się w Áyios Nikólaos na Peloponezie.
"Na dole są dwie sypialnie, dwie łazienki, jest też basen. Na górze jest sofa, miejsce na komputer, telewizor, wszystko, co trzeba. Na ostatnim poziomie na samym dachu jest taras z widokiem na góry i morze. Stamtąd można oglądać wschód słońca i zachód słońca. Blisko jest wioska rybacka, tawerny, sklepy, bar z muzyką na żywo. Nie ma tego szaleństwa jak na Ibizie i Mykonos. Można iść na wycieczki w góry, czy na plaże" - opowiadała Monika Gawlińska w rozmowie z "Faktem".
Mogący pomieścić sześć osób dom jest już całkiem zarezerwowany na wakacje. Pierwsze wolne terminy to początek września. Koszt wynajmu (minimum siedem noclegów) to ok. 1300 zł za dobę.
"Interes kręci się dobrze, nie mamy na co narzekać" - podkreśla żona lidera Wilków.
Gawlińscy przeprowadzili się do mniejszego domu pod Warszawą
Gdy z ich liczącego 320 metrów rodzinnego domu w Zalesiu wyprowadzili się dorośli już synowie (bliźniacy Beniamin i Emanuel grają z tatą w Wilkach), Gawlińscy zdecydowali, że poszukają czegoś mniejszego. Obecnie przenieśli się do położonego nad Zegrzem domu w Zalesiu, niewielkiej wsi położonej ok. 30 km od stolicy. Tam mieszkają w dwójkę z psem Draco. Sporo czasu spędzają na 40-metrowym tarasie.
"Jest zadaszony, a wokół mamy las, pole i Narew. Czego chcieć więcej?" - podkreśla Robert Gawliński.
Obecnie Wilki szykują się do przyszłorocznego jubileuszu 35-lecia zespołu. W styczniu szykują się klubowe, kameralne koncerty. W obecnym składzie grupy u boku lidera występują jego synowie Beniamin (gitara akustyczna, klawisze, wokal) i Emanuel (bas), gitarzyści Mikis Cupas (w Wilkach od samego początku) i Maciej Gładysz oraz perkusista Adam Kram (m.in. Chemia, Sylwia Grzeszczak), który w 2019 r. zastąpił Huberta Gasiula.










