Robby Krieger planuje huczne 80. urodziny. Co szykuje gitarzysta The Doors?
"Robby pojawił się nagle w życiu Johna niczym brodaty bóg spadający z nieba i postanowił namieszać trochę w głowie nowego kolegi. Najpierw trochę, potem trochę więcej" - tak spotkanie Robby'ego Kriegera i Johna Densmore'a opisywał Mick Wall, autor "Gdy ucichnie muzyka", słynnej biografii The Doors. Z legendarnego kwartetu do dziś żyją właśnie gitarzysta i perkusista, a 8 stycznia ten pierwszy obchodzi okrągłe 80. urodziny.

Dla wielu fanów rocka Robby Krieger już na zawsze pozostanie gitarzystą The Doors. Choć od budzącej do dziś liczne wątpliwości śmierci wokalisty Jima Morrisona w 1971 r. podejmowano kilka prób powrotu pod nieco zmodyfikowanymi nazwami, muzyk nie zamierza odcinać kuponów od dawnej sławy.
Robby do The Doors dołączył pod koniec 1965 r. jako ostatni, gdy z zespołu odeszli dwaj bracia klawiszowca Raya Manzarka: gitarzysta Rick i organista Jim. Ray z wokalistą Jimem Morrisonem poznali się na plaży Venice w lipcu 1965 r. (obaj studiowali w UCLA School of Theater, Film and Television) i szybko nawiązali muzyczne porozumienie. Manzarek z kolei znał perkusistę Johna Densmore'a z sesji medytacji. Jeszcze w pięcioosobowym składzie z trójką braci Manzarek grupa The Doors zarejestrowała zawierające sześć utworów demo. Zespół nabrał ostatecznego kształtu, gdy w składzie pojawił się Robby Krieger, znający się z Densmore'em z czasów nastoletnich eksperymentów z nielegalnymi używkami.
Robby Krieger: Niczym brodaty bóg spadający z nieba
"Tak więc Robby pojawił się nagle w życiu Johna niczym brodaty bóg spadający z nieba i postanowił namieszać trochę w głowie nowego kolegi. Najpierw trochę, potem trochę więcej" - opisywał ich spotkanie Mick Wall, autor książkowej biografii "Nim ucichnie muzyka".
Później okazało się, że Jim Morrison uważał gitarzystę za osobę sobie najbliższą w zespole. Podobnego zdania był także John Densmore. Starszy od tej trójki o kilka lat Ray Manzarek próbował godzić wszystkich w zespole. Działalność w pierwotnym składzie trwała od 1965 do śmierci wokalisty w lipcu 1971 r. i zaowocowała takimi niezapomnianymi przebojami jak "Light My Fire", "Light My Fire", "Love Me Two Times", "Touch Me", "Love Her Madly", "Break on Through (To the Other Side)", "Hello, I Love You", "The End" oraz "Riders on the Storm".
Materiał z pierwszych trzech płyt ("The Doors", "Strange Days", "Waiting for the Sun"), a także ostatniej nagranej z Morrisonem ("L.A. Woman") podpisany był przez wszystkich muzyków. To jednak mocno inspirujący się jazzem, flamenco, bluesem i rock'n'rollem gitarzysta uważany był za szarą eminencję The Doors, współodpowiedzialną za brzmienie słynnych utworów, które na stałe weszły do kanonu psychodelicznego rocka lat 60.
The Doors: Kiedy śmierć Jima Morrisona nie jest końcem
Działalność legendarnej formacji ostatecznie przerwała budząca rozliczne wątpliwości śmierć Jima Morrisona 3 lipca 1971 r. w Paryżu. Pozostała trójka wypuściła jeszcze dwa albumy "Other Voices" i "Full Circle", na których Ray Manzarek i Robby Krieger podzielili się partiami wokalnymi. Ostatnim studyjnym materiałem pod szyldem The Doors był "An American Prayer" (1978) z wykorzystanymi wcześniej nagranymi wokalami i głosem Morrisona.
W 2002 roku Ray Manzarek wraz z Robbiem Kriegerem reanimował The Doors - początkowo pod nazwą the Doors of the 21st Century z Ianem Asburym z The Cult w roli wokalisty. Ze względów prawnych (protestował John Densmore i spadkobiercy Jima Morrisona) później pojawił się szyld Riders of the Storm (tytuł jednego z przebojów The Doors), by ostatecznie stanęło na nazwie Manzarek-Krieger.
Po rozstaniu z Astburym za mikrofonem przewinęli się kolejno Brett Scallions (2007-2010), Miljenko Matijevic (2010) i Dave Brock (2010-2013).
Po raz ostatni trzej żyjący muzycy The Doors spotkali się w 2011 r. przy okazji tworzenia dokumentalnego filmu "Re:Generation". To z tej okazji razem z producentem Skrillexem przygotowali numer "Breakin' a Sweat". Dwa lata później, 20 maja 2013 r. w klinice w Rosenheim na południu Niemiec, zmarł Ray Manzarek. Muzyk poddawał się tam leczeniu nowotworu przewodów żółciowych. "Jako jedyny klawiszowiec na świecie potrafił tworzyć idealne tło dla słów Jima Morrisona" - tak pożegnał go John Densmore.
Robby Krieger nagrywa solo od końca lat 70.
Muzyczna działalność gitarzysty nie ogranicza się do The Doors, już od końca lat 70. nagrywa też solo pod własnym nazwiskiem. W styczniu 2024 r. wypuścił pierwszy imienny album zarejestrowany pod szyldem Robby Krieger and the Soul Savages.
U boku Kriegera pojawili się cenieni specjaliści, mający na koncie występy razem z innymi wielkimi gwiazdami. Zespół tworzą z nim basista Kevin "Brandino" Brandon (m.in. James Brown, Aretha Franklin, Michael Jackson, Beyonce), towarzyszący Kriegerowi od lat klawiszowiec Ed Roth (m.in. Ringo Starr, Brothers Johnson, Coolio, Annie Lennox) oraz perkusista sesyjny Franklin Vanderbilt (m.in. Chaka Khan, Stanley Clarke, Lenny Kravitz).

Materiał powstawał w należących do Kriegera Love Street Studios w Glendale w Kalifornii. Na płytę trafiło 10 autorskich utworów "inspirowanych klasycznym soulem, jazzem z lat 60., bluesem, rockiem, psychodelią oraz innymi gatunkami".
"Mam to studio od sześciu czy siedmiu lat i dzięki niemu naprawdę rozwinąłem się jako muzyk. Tworzyliśmy tę płytę razem i klimaty soulowe stały się niezwykle ważnym elementem tej płyty. Ci goście to muzycy światowej klasy - grali z Arethą Franklin, Steviem Wonderem, Chaką Khan czy Lennym Kravitzem. Wiedzą doskonale, czym jest właściwy groove" - mówił Robby Krieger o swoich współpracownikach.
"Kiedy ludzie usłyszą tę muzykę, naprawdę się w nią wciągną. Po tym, jak płyta ujrzy światło dzienne, więź z publiczności będzie nawet mocniejsza" - podkreślał przed premierą.
8 stycznia Robby Krieger skończył 80 lat. Huczne świętowanie okrągłych urodzin zaplanował na 28 marca - wtedy planuje koncert w kultowym klubie Whisky A Go Go w West Hollywood z udziałem "zaskakujących gości". W roli specjalnego gościa zaprezentuje się elektroniczny duet Tripform, który tworzą Pablo Manzarek (syn Raya Manzarka) i Norm Reed.







![Senny: "Artystycznie daję sobie chwilę oddechu" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000M7HDHOODU8K4W-C401.webp)
