Na profilach poznańskich grup Pidżama Porno i Strachy Na Lachy pojawiły się dwa osobne oświadczenia, w których muzycy dziękują Rafałowi "Kuzynowi" Piotrowiakowi za wieloletnią współpracę.
"Rysiu! To był zaszczyt z Tobą grać! Dzięki za wszystko!" - to fragment wpisu z profilu Strachów.
Rafał "Kuzyn" Piotrowiak (Pidżama Porno, Strachy na Lachy) kończy z graniem
Emocjonalny wpis opublikował też sam perkusista, który wyjaśnił kulisy rozstania. Przypomnijmy, że muzyk w październiku 2024 r. w trybie pilnym trafił do szpitala. Okazało się wówczas, że na skutek wypadku ma poważnie uszkodzony rdzeń kręgowy, czego skutkiem jest niedowład prawej strony ciała.
Od tego czasu intensywnie pracował podczas rehabilitacji, by zgodnie ze swoją obietnicą wrócić na stałe na scenę.
"Przychodzi taki moment, taki czas że trzeba spojrzeć w lustro i powiedzieć stop. Taka chwila kiedy już wiesz, że nie jesteś w stanie dłużej zaklinać rzeczywistości. Taka chwila, kiedy wiesz że nie możesz dłużej oszukiwać kolegów z zespołu a tym bardziej siebie.
Kiedy już poziom frustracji i rozczarowania przeszedł wszystkie granice, moje granice. Oddalałem tę chwilę ciągle wierząc, że to właśnie mi się uda!!! Tak bardzo w to wierzyłem, ale już wiem, że dotarłem do ściany.
Tak, wiem, obiecałem Wam, że wrócę na scenę, ale dotarłem już chyba do kresu moich możliwości. Jeżeli rozczarowałem kogokolwiek z Was, przepraszam" - napisał Rafał "Kuzyn" Piotrowiak.
"Taka sytuacja nie może trwać w nieskończoność"
W dalszej części podkreśla, że "perkusja nie bierze jeńców", a postępy w jego rehabilitacji nie wystarczają na to, żeby mógł zagrać pełnowymiarowy koncert. Dlatego na własnych warunkach zdecydował się odejść z obu zespołów.
"Jestem i będę wdzięczny kolegom do końca życia, że pozwolili mi prawie rok funkcjonować w takim układzie dwóch perkusistów, oni z pewnością też wierzyli, że wyjdę na prostą i wrócę, jak gdyby nic się nie wydarzyło. Ale taka sytuacja nie może trwać w nieskończoność. PP i SNL to poważne 'firmy' i nie ma tam miejsca na półśrodki, stąd moja decyzja. Decyzja najtrudniejsza w moim życiu" - napisał muzyk.
Perkusista zaznaczył, że na instrumencie będzie grał już tylko dla siebie jako część swojej rehabilitacji, na której pozostanie już do końca życia.
W ciągu ok. 40 lat występów nagrał kilkanaście płyt i zagrał tysiące koncertów. Jego pseudonim "Kuzyn" związany jest z faktem, że jest kuzynem Juliana Piotrowiaka, basisty Pidżamy Porno w latach 1989-2014. Perkusista współpracował również z zespołami Raj Krat, Pepesza, Okrzyk Śmierci i Babayaga Ojo.
We wpisie podziękował też imiennie kilkudziesięciu osobom, które przez lata towarzyszyły mu w Pidżamie Porno i Strachach Na Lachy. Osobno podziękował Lewej Flance Kuzyna, czyli facebookowej grupie, która zaangażowała się w internetową zbiórkę pieniędzy na jego rehabilitację.
"Bądźcie szczęśliwi i dbajcie o siebie. Do zobaczenia gdzieś, kiedyś.. Ja idę otwierać inne drzwi..." - zakończył emocjonalny post Rafał "Kuzyn" Piotrowiak.
Na koncertach za perkusją zastępował go Sergiusz Supron, dotychczas pracujący jako akustyk Strachów. To właśnie on jesienią 2024 r. w trzy dni przyswoił sobie materiał zespołu.











