Formacja Pink Floyd, założona w 1965 roku w Londynie, to jeden z najważniejszych zespołów w historii muzyki, słynący z psychodelicznych brzmień i poetyckich, filozoficznych tekstów. Grupa, w której skład wchodzili m.in. Syd Barrett, Roger Waters, Richard Wright, Nick Mason i David Gilmour, zrewolucjonizowała podejście do albumów koncepcyjnych oraz rozbudowanych, widowiskowych występów na żywo. Ich opus magnum, wydane w 1973 roku "The Dark Side of the Moon", pozostaje jedną z najlepiej sprzedających się płyt wszech czasów, która idealnie sprawdza się w formatach wymagających uważnego słuchania od pierwszej do ostatniej minuty.
Nowoczesność w stylu retro
Czarna, aluminiowa obudowa odtwarzacza WE-001 stworzonego w kolaboracji Pink Floyd i We Are Rewind, została ozdobiona słynnym pryzmatem rozszczepiającym światło, a w pudełku znalazł się po raz pierwszy wydany na kasecie, zremasterowany z okazji 50-lecia płyty materiał audio. Cena tego ekskluzywnego i numerowanego zestawu wynosiła 179 euro (około 775 zł), co w żaden sposób nie odstraszyło kolekcjonerów. Choć urządzenie wygląda bardzo staromodnie, oferuje nowoczesne rozwiązania, takie jak wbudowany akumulator zasilany przez USB-C, łączność Bluetooth 5.1 oraz klasyczne wyjście słuchawkowe 3,5 mm. Producent dołączył do kompletu również niewielki ołówek, będący humorystycznym ukłonem w stronę dawnego, ręcznego przewijania wciągniętych taśm.

W erze wszechobecnego streamingu powrót do kaset narzuca pewne ograniczenia, które pomagają słuchaczom zwolnić tempo i skupić się wyłącznie na muzyce, bez losowego przeskakiwania między utworami. Swojego entuzjazmu wobec archaicznego formatu nie kryje również perkusista zespołu, Nick Mason. Muzyk przyznał, że nadal darzy kasety ogromnym sentymentem, chętnie wspomina dawne walkmany i zadeklarował chęć przetestowania najnowszego wydania na swoim starym sprzęcie marki Nakamichi: "Wciąż darzę ogromną sympatią kasetę. To naprawdę był przełom - nie tylko dzięki Sony Walkmanowi, ale też dzięki niektórym bardziej ekskluzywnym magnetofonom. Wciąż mam mój Nakamichi na półce i nie mogę się doczekać, żeby przetestować go z nową kasetą The Dark Side of the Moon. Czy dobrze rozumiem, że kolejnym dużym wydaniem będzie The Dark Side of the Moon w dużym opakowaniu, składającym się z płyt 78 obrotów?".










