Nowy hymn Męskiego Grania budzi skrajne opinie. "Gdzie jest ten dawny charakter?"
Po miesiącach spekulacji i typowania nazwisk, Męskie Granie w końcu ujawniło tegoroczną orkiestrę. W 2026 roku projekt tworzą Igor Herbut, Zalia i Vito Bambino. Razem nagrali singiel "Nareszcie", który właśnie trafił do sieci i natychmiast stał się jednym z najgłośniej komentowanych utworów w polskim internecie.

Dobór artystów nie jest przypadkowy. Każde z nich reprezentuje inny muzyczny język, ale łączy ich wyrazistość i rozpoznawalność. Igor Herbut wraca do orkiestry po ubiegłorocznej edycji, Vito Bambino pojawia się w tym projekcie już po raz trzeci, a dla Zalii to debiut w tej roli - i to w momencie, gdy jej kariera wyraźnie przyspieszyła po albumie "Serce" i współpracach z czołówką sceny.
"Nareszcie" powstało przy udziale całej trójki oraz Kuby Galińskiego. To utwór oparty na lekkim, pulsującym rytmie i prostym, emocjonalnym przekazie o odnalezieniu szczęścia "tu i teraz".
Wyraźnie słychać, kto co wnosi do utworu. Jest charakterystyczny groove Vito Bambino, delikatność Zalii i dobrze znana fanom wrażliwość Herbuta. Całość układa się w przystępny, radiowy numer z potencjałem na letni przebój.
Teledysk z historią w tle
Do utworu powstał teledysk w reżyserii Piotra Matejkowskiego. Historia jest prosta, ale działa na emocjach. Bohater opuszcza warsztat i zaczyna biec przed siebie, w tym samym czasie dziewczyna stojąca na przystanku robi dokładnie to samo. Oboje przedzierają się przez miasto, by spotkać się na koncercie. Całość opiera się na intuicji i poczuciu, że coś - albo ktoś - nas przyciąga.
Za wizualną stronę projektu odpowiada także Zuza Krajewska, autorka tegorocznej okładki.
Premiera szybciej niż zwykle
Internauci zwrócili uwagę nie tylko na sam utwór, ale i moment premiery. "Zwykle hymny mają premierę bliżej lata" - zauważa jeden z komentujących. Tym razem piosenka pojawiła się już w kwietniu, co tylko podkręciło zainteresowanie.
"Nareszcie" po raz pierwszy wybrzmi na żywo 27 czerwca w Żywcu, gdzie ruszy tegoroczna trasa. Jak zawsze, wydarzenie przyciąga największe nazwiska polskiej sceny.
Internauci są podzieleni
Najwięcej emocji wzbudził jednak sam utwór. W komentarzach szybko pojawiły się skrajne opinie.
"Te głosy się tak uzupełniają, każdy ma swoją rolę i to czuć" - pisze jedna z fanek. Inni wtórują: "Super dobrani artyści", "genialne trio", "moje marzenie się ziściło".
Nie brakuje też zachwytów nad konkretnymi wokalistami. "Głos Igora w każdej piosence brzmi cudownie" - czytamy. Ktoś inny dodaje: "Fajnie, że Igor znowu w składzie".
Z drugiej strony pojawia się sporo krytyki. "Brzmi jak pierwsza lepsza piosenka z radia" - ocenia jeden z internautów. "Świetne osoby, a wyszedł popowy numer jakich miliony" - pisze kolejny. Wśród komentarzy wracają też porównania do poprzednich hymnów: "Do 'Początku' czy 'I ciebie też, bardzo' trochę brakuje".
Część słuchaczy idzie o krok dalej i uderza w samą ideę projektu. "Kiedyś Męskie Granie się wyróżniało, teraz to już komercja" - stwierdza jeden z użytkowników. Inny dodaje: "Gdzie jest ten dawny charakter?".
Trudne dziedzictwo Męskiego Grania
Dyskusja wokół "Nareszcie" pokazuje coś jeszcze. Każdy kolejny hymn Męskiego Grania automatycznie porównywany jest do poprzednich. A lista hitów, które na stałe wpisały się w historię projektu, jest długa.
Nowa propozycja wydaje się bardziej stonowana i przystępna. Dla jednych to naturalny kierunek, dla innych - odejście od tego, co kiedyś wyróżniało Męskie Granie.
Ostateczny werdykt, jak zwykle, zapadnie jednak nie w komentarzach, a pod sceną. Tam okaże się, czy "Nareszcie" rzeczywiście porwie tłumy.




![Wielki finał 13. edycji "Must Be The Music" [RELACJA NA ŻYWO]](https://i.iplsc.com/000MSLNAJY5UWX1B-C401.webp)
![Jutes "Far From Dilworth Tour": Polacy znowu najlepsi [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000MSLEGOAF93N16-C401.webp)




