Alicja Klenczon zmarła 22 września. Wiadomość przekazali Hanna Klenczon, siostra Krzysztofa, oraz Wiesław Wilczkowiak ze Stowarzyszenia Muzycznego im. Krzysztofa Klenczona "Christopher". Nie ujawniono przyczyny śmierci.
"W dniu dzisiejszym zmarła Alicja Bibi Klenczon. Dołączyła do Krzysztofa. Serdeczne wyrazy współczucia dla całej rodziny pozostającej w żałobie" - napisał Wilczkowiak, wieloletni przyjaciel rodziny.
Alicja Klenczon nie ograniczała się do okazjonalnego udziału w oficjalnych uroczystościach. Spotykała się z fanami, wspierała wydarzenia muzyczne i pozostawała w kontakcie z osobami zajmującymi się dorobkiem jej męża.
Szczególne miejsce zajmowało w jej życiu Szczytno, z którym związana była rodzina Klenczonów. W 2007 roku pojawiła się tam podczas odsłonięcia tablicy upamiętniającej muzyka. W kolejnych latach uczestniczyła w koncertach i spotkaniach organizowanych w mieście.
"Często odwiedzała Szczytno, uczestnicząc w wydarzeniach poświęconych Krzysztofowi Klenczonowi. Z ogromną serdecznością promowała nasze miasto oraz muzyczne dziedzictwo męża" - napisali przedstawiciele miasta w pożegnaniu Alicji Klenczon.
Była również związana z Pułtuskiem, w którym Krzysztof spędził dzieciństwo. W latach 2013-2018 przyjeżdżała na festiwal noszący jego imię, a w 2023 roku ufundowała nagrodę specjalną przyznaną podczas konkursu poświęconego artyście.
Tak zaczęła się historia Alicji i Krzysztofa Klenczonów
Poznali się w czasie, gdy Krzysztof Klenczon występował już w Czerwonych Gitarach. Pobrali się 25 grudnia 1967 roku. Najpierw odbył się ślub cywilny w Gdańsku, a następnie uroczystość kościelna w katedrze oliwskiej. Później małżonkowie wyjechali do Stanów Zjednoczonych.
Krzysztof Klenczon zmarł 7 kwietnia 1981 roku w Chicago. Przyczyną były obrażenia odniesione w wypadku samochodowym, do którego doszło kilka tygodni wcześniej. Muzyk miał 39 lat.
Pozostawił po sobie piosenki wykonywane z Czerwonymi Gitarami i Trzema Koronami, wśród nich "Kwiaty we włosach", "Maturę", "Historię jednej znajomości" i "10 w skali Beauforta". Alicja Klenczon przez kolejne lata wspierała inicjatywy, dzięki którym utwory te nadal wracały na scenę.










