"Mniej niż zero" było wielkim hitem lat 80. Dzięki niemu PRL-owska młodzież buntowała się
Choć w wieloletnim dorobku Lady Pank można znaleźć dziesiątki przebojów, to "Mniej niż zero" stało się wizytówką zespołu. Wydany na debiutanckim albumie utwór podbijał listy przebojów i został okrzyknięty symbolem buntu przeciwko władzom PRL-u. Do dziś wielu słuchaczy uważa odważny tekst za aktualny. Oto historia kultowej piosenki.

20 czerwca 1983 r. zespół Lady Pank zadebiutował albumem, który do dziś uważany jest za jeden z najważniejszych nie tylko w dorobku zespołu, lecz także w historii polskiego rocka. To jedyne wydawnictwo, z którego aż sześć piosenek dotarło do pierwszego miejsca prestiżowej Listy Przebojów Programu Trzeciego. Krążek "Lady Pank" sprzedał się w milionowym nakładzie i zyskał status złotej płyty. Znalazły się na nim hity "Kryzysowa narzeczona", "Zamki na piasku", "Fabryka małp" czy "Mniej niż zero", który do dziś rezonuje z wszystkimi słuchaczami, dorastającymi w czasach PRL-u.
Singiel "Mniej niż zero" tuż po wydaniu stał się jednym z największych hitów lat 80. Opowiadał o poczuciu beznadziei wśród młodego pokolenia, przez co doskonale działał na słuchaczy. Miliony Polek i Polaków buntowały się przeciwko rzeczywistości PRL-u, a wymowny utwór Lady Pank jedynie podsycał ich chęć walki o lepsze jutro.
"Mniej niż zero" stało się buntowniczym hymnem młodzieży PRL-u. O czym opowiada wielki hit?
Tekst kultowego utworu napisał Andrzej Mogielnicki, który współpracował z zespołem również przy innych wielkich przebojach (m.in. "Wciąż bardziej obcy", "Strach się bać" czy "Stacja Warszawa"). Dodatkowo podejmował się pisania słów dla gwiazd takich jak Izabela Trojanowska czy formacji Budka Suflera oraz Dwa Plus Jeden. W piosence "Mniej niż zero" opisał sytuację młodego człowieka, który pomimo swoich starań i chęci, "zaliczonej matury na pięć", w oczach panujące władzy był wart "mniej niż zero".
Niektórzy słuchacze interpretowali tekst piosenki w nieco mroczniejszy sposób. Ich zdaniem utwór Lady Pank był symbolem sprzeciwu społeczeństwa po śmierci maturzysty Grzegorza Przemyka, której winna była milicja. Nawet panująca wówczas Służba Bezpieczeństwa uznała "Mniej niż zero" za muzyczny komentarz do kontrowersyjnej sprawy i nałożyła na kawałek cenzurę.
Podczas pogrzebu Przemyka doszło nawet do sytuacji, w której żałobnicy zaczęli śpiewać buntowniczy utwór Lady Pank. Władze zdecydowały wówczas o zdjęciu piosenki z anteny radiowej. Po czasie członkowie zespołu udowodnili, że tekst nie nawiązuje bezpośrednio do sytuacji maturzysty, bowiem został napisany miesiąc przed jego śmiercią. "Mniej niż zero" pozostało jednak protest songiem i symbolem walki młodzieży PRL-u o wolność.
"Mniej niż zero" to nie tylko wielki hit lat 80. Słuchacze wciąż widzą w nim aktualne przesłanie
Muzyką zajął się Jan Borysewicz, czyli lider i współzałożyciel Lady Pank, odpowiedzialny za większość kompozycji grupy. Co ciekawe, pierwsza wersja utworu była znacznie bardziej hardrockowa. Dopiero w momencie, gdy do formacji dołączył Janusz Panasewicz, kompozycję przerobiono tak, aby nie straciła rockowego charakteru, lecz pasowała do wokalu artysty. W ten sposób piosenka nabrała znanego wszystkim Polakom do dziś brzmienia.
Utwór pozostaje jednym z największych hitów Lady Pank. Słuchacze, pomimo upływu lat, wciąż postrzegają "Mniej niż zero" jako historię aktualną i uniwersalną. "Piosenka świetna i niestety nadal prawdziwa", "Lata osiemdziesiąte XX wieku tak naprawdę są wiecznie żywe!", "Tyle lat, a piosenka dalej aktualna", "Chciałbym, by dziś byli tacy artyści, lecz dziś każdy tworzy dla mamony", "Klasyka w wykonaniu LP. Niestety, doczekaliśmy się czasów, gdzie po raz kolejny dla władzy jesteśmy mniej niż zero..." - można przeczytać w komentarzach do piosenki w serwisie YouTube.
Po latach zespół Lady Pank zdecydował się na reedycję debiutu! "Mniej niż zero" nagrano z udziałem gości
Co ciekawe, w 2018 r. Jan Borysewicz i Janusz Panasewicz zdecydowali się na wydanie reedycji swojego pierwszego krążka. W nagraniach do "LP1" uczestniczyło szerokie grono muzycznych gości, takich jak Katarzyna Nosowska, Kasia Kowalska, Lech Janerka, Grzegorz Markowski, Artur Rojek, Maciej Maleńczuk, Tomasz Organek, Krzysztof Zalewski, Piotr Rogucki i akordeonista Marcin Wyrostek.
Wówczas ukazała się także zupełnie nowa wersja hitu "Mniej niż zero", promującego płytę, z udziałem wspomnianych wcześniej gości. Nagrano specjalny teledysk, w którym przedstawiono kadry ze studia nagrań.
"Młodzież dzisiaj słucha zupełnie innych utworów i innej muzyki. Mam tego świadomość, tym bardziej, że tworzę piosenki również dla wielu artystów z młodszych pokoleń i widzę czego oni oczekują i czego oczekują ich odbiorcy. Przypomnienie naszej pierwszej płyty, którą debiutowaliśmy 35 lat temu, z ludźmi, którzy na niej występują, a są o wiele młodsi od nas i trafiają do dużo młodszych słuchaczy, może sprawić, że wielu młodych sięgnie po tę płytę i będzie miało obraz tego, co Lady Pank sobą reprezentuje" - opowiadał o przedsięwzięciu Jan Borysewicz.










