Pozew wpłynął do sądu w Los Angeles 12 sierpnia, dwa dni po siódmej rocznicy ślubu Bellamy'ego i Evans. W dokumentach nie pojawiła się konkretna data rozstania, choć muzyk mówił wcześniej, że doszło do niego latem 2025 roku.
Bellamy chce, aby sąd przyznał mu wyłączną opiekę nad sześcioletnią Lovellą oraz dwuletnim George'em. Wniósł też o wypłacanie żonie świadczeń na warunkach zawartych w podpisanej przed ślubem intercyzie.
Elle Evans przekazała TMZ, że nie zgodzi się na żądania dotyczące dzieci. Według niej rozwód był "od dawna nieunikniony", ponieważ zachowanie męża uczyniło ich małżeństwo "nie do zniesienia". Nie wyjaśniła jednak, co dokładnie miała na myśli.
Lider Muse wcześniej mówił o rozstaniu
Bellamy przerwał milczenie w czerwcu. W rozmowie z "Paper" przyznał, że rozpad związku był skutkiem okoliczności, których nikt z jego otoczenia się nie spodziewał. Wtedy również nie chciał zdradzać szczegółów.
"To coś, na co nikt nie jest przygotowany. Wytrąciło mnie to z równowagi i musiałem skupić się na dzieciach oraz stworzeniu stabilnego domu" - mówił.
Wokalista spędza większość czasu w Los Angeles, aby być blisko rodziny. W tym samym wywiadzie opowiedział też, że podczas kryzysu dużo pisał, a muzyka pozwoliła mu uporządkować emocje. Nowe utwory miały powstawać bez większego wysiłku, stając się dla niego formą oczyszczenia.
Poznali się dzięki piosence Muse
Matt Bellamy i Elle Evans spotkali się w 2015 roku na planie teledysku do "Mercy". Modelka wystąpiła w klipie promującym album "Drones". W 2017 roku para się zaręczyła, a dwa lata później wzięła ślub w Malibu.
Ich córka Lovella urodziła się w 2020 roku, a syn George przyszedł na świat cztery lata później. Ostatni raz widziano ich razem publicznie w marcu 2025 roku podczas londyńskiej premiery "MobLand".
Wcześniej lider Muse był przez cztery lata związany z Kate Hudson. Z aktorką ma 15-letniego syna Binghama. Oni także byli zaręczeni, ale do ślubu nie doszło.











