Reklama

"Live in Gdańsk" zachwycił

Zagraniczne media entuzjastycznie przyjęły album "Live in Gdańsk" brytyjskiego gitarzysty i wokalisty Davida Gilmoura, znanego przede wszystkim z Pink Floyd.

Płyta zawiera zapis występu, który odbył się przed 50-tysięczną publicznością zebraną w gdańskiej Stoczni w 2006 roku podczas "solidarnościowych" obchodów. Był to jednocześnie ostatni koncert w ramach trasy koncertowej "On An Island" (promującej solowy album Gilmoura) i przy okazji jeden z ostatnich występów zmarłego Richarda Wrighta. Podczas koncertu muzykom towarzyszyła Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Bałtyckiej pod batutą Zbigniewa Preisnera. Gościnnie wystąpił również Leszek Możdżer.

Reklama

"Kiedy zaczynaliśmy pracować nad tą płytą, miał to być po prostu album live z zapisem występów z różnych miast, w których koncertowaliśmy. Nagrywaliśmy występy z wielu miast w całej Europie i Ameryce, w tym oczywiście koncert z Gdańska. W miarę jak przeglądaliśmy nagrania stopniowo stawało się jasne, że większość najlepszego materiału i ujęć było właśnie z tego ostatniego koncertu z Gdańska. W końcu postanowiliśmy, że to będzie ten koncert" - opowiada Gilmour.

"To niezwykle ekscytujący materiał. Głos Gilmoura, choć zdradza postępujący wiek, brzmi wyjątkowo sugestywnie" - relacjonuje telewizja BBC, porównując wokal Gilmoura do... szybującej mewy.

"Gilmour tylko potwierdził swoją pozycję muzyka numer jeden" - uważa magazyn "MOJO". "Daily Telegraph" podkreśla przy okazji spajającą rolę zmarłego Wrighta, a "Classic Rock" zachwyca się... okładką albumu.

Zobacz teledyski Davida Gilmoura na stronach INTERIA.PL.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: koncert | Live | Gdańsk | David Gilmour

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje