Liam Gallagher wyróżniony w Rock & Roll Hall of Fame. "Śniłem o tym jako mały dzieciak"
Tegoroczna odsłona Rock & Roll Hall of Fame przynosi wyraźny zwrot w stronę gitarowego grania. Na liście laureatów dominują artyści kojarzeni z rockiem i jego odmianami, choć nie zabrakło wyborów, które podsycą dyskusję o granicach tego gatunku. Emocje budzi nie tylko sam werdykt, ale i reakcja Liama Gallaghera, który jeszcze niedawno ostro krytykował instytucję.

Nazwiska tegorocznych wyróżnionych ogłoszono w nocy z 13 na 14 kwietnia czasu polskiego podczas specjalnego odcinka programu "American Idol". W gronie artystów, którzy trafią do "hali sław", znaleźli się:
Phil Collins, Billy Idol, Iron Maiden, Joy Division/New Order, Oasis, Sade, Luther Vandross oraz Wu-Tang Clan.
To finał rywalizacji, do której w tym roku stanęło aż 17 nominowanych - najwięcej w historii. Ostatecznie poza główną ósemką znaleźli się m.in. Mariah Carey, Shakira, INXS czy Jeff Buckley. Co ciekawe, zwycięstwo w głosowaniu fanów nie pomogło grupie New Edition, która nie zdobyła wystarczającego poparcia w decydującym etapie.
Phil Collins znów wśród najlepszych
Jednym z najgłośniejszych momentów tegorocznej edycji jest wyróżnienie Iron Maiden. Zespół uznawany za fundament heavy metalu przez lata pozostawał poza Rock & Roll Hall of Fame, mimo ogromnego wpływu na scenę. Tym razem jednak doczekał się miejsca wśród największych.
Powody do świętowania ma także Phil Collins, który - choć już wcześniej został uhonorowany jako członek Genesis - teraz trafia do "hali sław" jako artysta solowy. Co więcej, była to jego pierwsza nominacja w tej kategorii.
Z kolei Luther Vandross i Wu-Tang Clan zapisują się w historii jako debiutanci, którym udało się zdobyć wyróżnienie już przy pierwszym podejściu. Oasis, Iron Maiden oraz Joy Division/New Order potrzebowali trzech nominacji, natomiast Billy Idol i Sade doczekali się uznania za drugim razem.
Nie tylko wykonawcy. Poszerzona formuła wyróżnień
Rock & Roll Hall of Fame od lat nagradza nie tylko artystów występujących na scenie. W sumie w 2026 roku uhonorowano aż 18 postaci.
Wśród wyróżnionych w kategoriach specjalnych znaleźli się m.in. Celia Cruz, Fela Kuti czy Queen Latifah (Early Influence Award), a także Rick Rubin, Jimmy Miller, Arif Mardin i Linda Creed (Musical Excellence Award). Pośmiertnie uhonorowano również Eda Sullivana - legendarnego prezentera telewizyjnego, który odegrał ogromną rolę w popularyzacji muzyki rozrywkowej.
Liam Gallagher zmienia narrację. "Marzyłem o tym jako dzieciak"
Jeszcze niedawno Liam Gallagher nie zostawiał na Rock & Roll Hall of Fame suchej nitki. Pisał wprost, że to "miejsce dla idiotów", a całą ideę nazywał "stekiem bzdur". Tym większe zaskoczenie przyniosła jego reakcja na tegoroczny werdykt.
"Chcę podziękować wszystkim, którzy na nas głosowali. To ogromny zaszczyt. Odkąd byłem dzieciakiem i śpiewałem pod prysznicem, marzyłem, że kiedyś trafię do Rock & Roll Hall of Fame. To prawda - wszystko jest możliwe, jeśli masz marzenie" - napisał.
Nie byłby jednak sobą, gdyby nie dorzucił odrobiny ironii. "Nic dziwnego, że musieliśmy im zapłacić, żeby nas wprowadzili" - skomentował w odpowiedzi do jednego z fanów. Na pytanie o udział w ceremonii odpowiedział krótko: "Oczywiście, że idę. Śniłem o tym jako mały dzieciak śpiewający do szczotki".
Jeszcze w ubiegłym roku przekonywał, że nie ma zamiaru pojawiać się na gali. Dziś jego deklaracje brzmią zupełnie inaczej - i wpisują się w nowy rozdział w historii Oasis, którzy niedawno zakończyli głośną trasę po reaktywacji.
Gala bez transmisji na żywo
Ceremonia wprowadzenia do Rock & Roll Hall of Fame odbędzie się 14 listopada w Peacock Theater w Los Angeles. W przeciwieństwie do poprzednich lat wydarzenie nie będzie transmitowane na żywo - zapis gali trafi do widzów w grudniu za pośrednictwem Disney+ oraz ABC.
Wciąż nie wiadomo, kto pojawi się na scenie. Występ Phila Collinsa wydaje się mało realny ze względu na jego stan zdrowia. Dużą niewiadomą pozostaje także ewentualny powrót Sade, która od lat unika koncertów.
Emocje budzi również sytuacja wokół New Order - relacje między byłymi i obecnymi członkami zespołu od lat są napięte, co może wpłynąć na ich obecność podczas ceremonii.



![Lou Deleuze: Pasja jest czymś najsilniejszym [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MRH4B1YRYIMPO-C401.webp)






