Reklama

Reklama

Kłopoty Ozzy'ego Osbourne'a: Znów piłem i ćpałem

Pracujący nad nowym albumem grupy Black Sabbath wokalista Ozzy Osbourne uległ dawnym nałogom.

Problemy z alkoholem i narkotykami towarzyszyły Ozzy'emu w zasadzie od początku kariery. Od kolejnego odwyku w 2003 roku rockman twierdził, że jest "czysty".

Na swoim profilu na Facebooku Ozzy przyznał, że demony przeszłości znów go dopadły.

"Przez ostatnie półtora roku piłem i brałem narkotyki. Byłem dupkiem dla ludzi, których kocham najbardziej - dla mojej rodziny. Na szczęście mogę powiedzieć, że od 44 dni jestem trzeźwy" - napisał wokalista Black Sabbath.

Ozzy Osbourne odniósł się także do pogłosek o kłopotach w jego małżeństwie z Sharon Osbourne (tabloidy podały, że para rozstała się po ponad 30-letnim burzliwym pożyciu).

"Żeby było jasne: Sharon i ja się nie rozwodzimy. Próbuję być lepszym człowiekiem. Chciałbym przeprosić Sharon, moją rodzinę, moich przyjaciół i moich kolegów z zespołu za moje szalone zachowanie w ostatnim czasie... I moich fanów. Niech wam Bóg błogosławi, Ozzy" - zakończył swój post "Książę Ciemności".

Reklama

Dodajmy, że w najbliższą sobotę (20 kwietnia) koncertem w Auckland w Nowej Zelandii Black Sabbath ma powrócić na scenę. Światowe tournee będzie promować nowy album "13", który ukaże się w czerwcu.

Czytaj także:

To już koniec? Byli ze sobą ponad 30 lat

Black Sabbath: Szczęśliwa trzynastka?

Ozzy Osbourne: Poważny na serio

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL