Kiss jako awatary w Las Vegas. Zdradzili pierwsze szczegóły
W grudniu 2023 r. koncertem w Madison Square Garden w Nowym Jorku swoją działalność ostatecznie zakończyła grupa Kiss. Już wówczas liderzy hardrockowej legendy sugerowali, że zespół nie przejdzie całkiem do historii. Teraz poznaliśmy pierwsze szczegóły występów w Las Vegas pod postacią cyfrowych awatarów.

Pożegnalna trasa "End of the Road Tour" trwała od początku 2019 r. Rock'n'rollowy cyrk został wstrzymany przez pandemię, ale szybko wrócił na swoje tory - imponujący objazd świata dobiegł końca w grudniu 2023 r, kiedy to hardrockowa legenda po raz ostatni pojawiła się w Madison Square Garden w Nowym Jorku.
Przypomnijmy, że w ramach pożegnania Kiss dwukrotnie dotarł do Polski - 18 czerwca 2019 r. zagrał w Tauron Arenie Kraków, a 3 czerwca 2022 r. w Atlas Arenie w Łodzi.
Podczas 50 lat działalności zespół sprzedał ponad 100 mln płyt, nagrał mnóstwo ponadczasowych przebojów, zdobył liczne nagrody i uwielbienie fanów na całym świecie zrzeszonych w Kiss Army. W sierpniu 2025 r. Kiss zostali uhonorowani podczas gali Kennedy Center Honors, gdzie odebrali nagrody za wkład w dorobek kultury.
Kiss powróci w formie awatarów. Liderzy zdradzili pierwsze szczegóły
Gdy zespół zszedł ze sceny Madison Square Garden, w ich miejsce pojawiły się cyfrowe awatary, co stanowiło zapowiedź nowej ery Kiss. Rozdziału, który początkowo nie wzbudził nadmiernej euforii wśród fanów. Część z nich nie tylko skrytykowała samą ideę, wiele wątpliwości wzbudził wygląd cyfrowych sobowtórów. Te, jak później tłumaczył wokalista i gitarzysta Paul Stanley, były jedynie próbką, małym fragmentem projektu, który wciąż jest dopracowywany. Jeden z liderów hardrockowej legendy wyraził wówczas nadzieję, że ostateczny efekt nie rozczaruje publiki.
W najnowszym wywiadzie dla magazynu "Pollstar", Paul Stanley i Gene Simmons (wokal, bas) ujawnili, że Kiss w formie awatarów pojawi się w 2028 r. w Las Vegas (w tym mieście od 2022 r. działa muzeum Kiss, w którym znajduje się ponad 10 tys. eksponatów). Jak zapewnili artyści, show nie będzie jedynie przypomnieniem ich największych przebojów w najbardziej zaawansowanej technologicznie formie. Na scenie wybrzmią też zupełnie nowe kompozycje.
"Będziecie mieli wszystkie klasyki i kilka niespodzianek" - zasugerował w rozmowie Stanley. Simmons doprecyzował, że, mówiąc o niespodziankach, muzycy mają na myśli nowe kompozycje. "Będziecie mieli wszystko, także nowe piosenki. Mamy już gotowe utwory" - dodał.
Kiss jak ABBA. "Szalona jazda kolejką górską"
Za całym projektem stoi Pophouse Entertainment, które z dużym sukcesem stworzyło przełomowy projekt "ABBA Voyage" - widowisko wystawiane od 2022 r. w Londynie. Jessica Koravos, dyrektor generalna Pophouse, powiedziała w rozmowie z "Pollstar", że zespół wciąż pracuje nad udoskonaleniem show. Koravos rozwiała przy tym obawy o ostateczny kształt widowiska, które głośno wybrzmiały po koncercie w Madison Square Garden.
"To, co publiczność zobaczyła w MSG, to wczesny prototyp koncepcji awatarów KISS. Od tego czasu wiele się zmieniło - zarówno pod względem koncepcji kreatywnej, jak i technologii awatarów. Koncepcja show to szalona, czterowymiarowa jazda kolejką górską przez hity, komiksowe światy i postaci Kiss" - zdradziła Jessica Koravos.
Paul Stanley i Gene Simmons - współzałożyciele Kiss - w początkowym okresie twórczości byli pod silnymi wpływami muzyki The Beatles i rock'n'rolla, dlatego próbując stworzyć własny styl i brzmienie określali go jako "Heavy Metal Beatles". Po latach stali się ikonami rock'n'rollowego cyrku. W ostatnim składzie na scenie wspierali ich gitarzysta Tommy Thayer (od 2002 r.) i perkusista Eric Singer (z przerwami od 1991 r.).
Dla wielu fanów klasyczny skład obok liderów tworzyli zmarły w październiku 2025 r. gitarzysta Ace Frehley (w zespole w latach 1973-1982, 1995 i 1996-2002) oraz perkusista Peter Criss (1973-1980, 1996-2001 i 2002-2004).









