Reklama

Kevin Wilkinson popełnił samobójstwo

42-letni perkusista Kevin Wilkinson, znany między innymi ze współpracy z grupą the Waterboys, zmarł śmiercią samobójczą - uznał w środę sędzia prowadzący sprawę, mającą na celu ustalenie przyczyn zgonu zmarłego w lipcu ub. roku muzyka.

Jak zeznali przyjaciele Wilkinsona, powodem desperackiej decyzji mógł być stres związany z separacją, której po jedenastu latach małżeństwa zażądała jego żona. Perkusista, znany m.in. z grup Squeeze, China Crisis i the Waterboys, wrócił właśnie do domu z amerykańskiej trasy koncertowej z zespołem Howarda Jonesa i za kilka dni wybierał się na następną. Niestety, rano jedna z trzech jego córek znalazła go w ich posiadłości Baydon, powieszonego na belce podtrzymującej strop.

Reklama

Powodem była prawdopodobnie kłótnia z 39-letnią żoną Marylin, która miała dość, że Kevin większość czasu spędza poza domem. W tej sytuacji sędzia uznał, że muzyk postanowił targnąć się na życie pod wpływem impulsu i za przyczynę zgonu uznał samobójstwo.

WENN

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: samobójstwo | perkusista | sędzia | wilkinson

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje