Kazik Staszewski ponad 40 lat temu odbił swoją żonę innemu! "Niehonorowe to było"
Kazik Staszewski to postać stojąca na czele polskiej sceny rockowej już od ponad czterech dekad. Jest liderem legendarnego zespołu Kult, z którym stworzył hity takie jak "Polska", "Arahja" czy "Baranek". Słynie ze swoich bezkompromisowych oraz ironicznych tekstów, a także odwagi w opisywaniu rzeczywistości społecznej i politycznej. 12 marca muzyk kończy 63 lata. Oto, co wiemy o jego życiu prywatnym.

Kazik Staszewski to artysta-legenda, którego Polacy kojarzą zarówno z działalności solowej, jak i twórczości zespołu Kult. Stoi na czele formacji od 1982 r., spełniając się w roli autora tekstów, wokalisty i lidera. Polacy kochają go nie tylko za sceniczną charyzmę i twórczość muzyczną - Kazik jest przede wszystkim buntowniczym głosem pokolenia, który konsekwentnie mówi o wolności, niezależności i życiu na własnych zasadach.
Choć z zespołem Kult związany jest od ponad czterech dekad, to nie jedyny tak długi staż Kazika. Artysta od 40 lat pozostaje także kochającym mężem Ani. Jak podkreśla w wielu wywiadach - jego małżeństwo nie zawsze było idealne, lecz nie wyobraża sobie życia bez żony. Oto nietuzinkowa historia pary.
Historia miłości Kazika i Ani. Para jest ze sobą już ponad 40 lat
Kazik związał się ze swoją ukochaną w 1984 r. - dwa lata po tym, gdy rozpoczął karierę w Kulcie. Ich miłość trwa nieprzerwanie, od czterech dekad, i choć początki nie należały do najłatwiejszych, wokalista już wtedy wiedział, że Ania to jego bratnia dusza. Kobieta trzyma się z dala od blasku fleszy i rzadko pokazuje się z Kazikiem publicznie. Staszewski jednak chętnie wspomina o niej w wywiadach. Już nie raz mówił o kompromisach, które były nieodłącznym elementem ich drogi, a także o próbach, jakie stawiał przed parą los.
"Jesteśmy z Anią razem od 1984 r. Życie dwojga ludzi przez tak długi czas jest nieustającym pasmem kompromisów. (...) Nie wyobrażam sobie życia bez Ani. Myśmy się właściwie stali jednym. Z tym że czasami to zszycie aż się szarpie i pęka, to normalna rzecz. Nie wierzę, by ktoś mógł przeżyć 50 lat razem w nieustającej idylli" - opowiadał jakiś czas temu w rozmowie z magazynem "Uroda Życia".
Kazik, zakochany w Ani, zmuszony był odbić dziewczynę innemu! "Niehonorowe to było"
Zanim Kazik i Ania złożyli sobie przysięgę małżeńską, lider Kultu zmuszony był podjąć odważne kroki, aby zdobyć wybrankę swojego serca. Kobieta była bowiem związana z innym mężczyzną. Gdy ten wyjechał, nadarzyła się okazja, aby Staszewski odbił ukochaną.
"Spotykaliśmy się w moim mieszkaniu w trójkę, bo on przychodził z nią do mnie - siedzieliśmy i milczeliśmy. (...) Ten jej facet poszedł do wojska, po czym ja zachowałem się niegodnie i odbiłem mu dziewczynę. Niehonorowe to było, ale co zrobić, na miłość nie ma rady… Zeszliśmy się w lutym 1984, a już w listopadzie był ślub. Szybka piłka" - opowiadał w radiu Złote Przeboje.
Wokalista dodał również, że piosenka "Toruń", pochodząca z repertuaru Kazika i Kwartetu ProForma, opowiada właśnie o tamtych czasach, gdy zakochany muzyk zmuszony był walczyć o jej rękę. "Śpiewam tam o poprzednim narzeczonym Ani" - mówi wprost artysta.
Kazik Staszewski szybko został ojcem. Dziś spełnia się także w roli dziadka
Kilka miesięcy po ślubie Kazik i Ania dowiedzieli się, że kobieta jest w ciąży. Lider Kultu w wywiadach przyznawał, że ojcostwo pomogło mu w wybraniu odpowiedniej ścieżki życiowej. Od tamtej pory starał się bowiem jednocześnie pozostać scenicznym buntownikiem, jak i dbać o rodzinę i dobrze wychować syna.
Dziś rockman jest nie tylko dumnym ojcem Kazimierza i Jana, lecz także dziadkiem. Swoje odczucia wobec spełnianej w rodzinie roli wyraził w piosence "Dobrze być dziadkiem", napisanej na cześć wnuczek.









